Już po raz trzeci oldboje z Żagania, Żar, Wymiarek i Nowogrodu Bobrzańskiego zagrali towarzyski mecz na Arenie, aby uczcić śmierć swojego kolegi z boiska, Jana Kozińca.
Przypomnijmy, st. chor. sztab. Jan Koziniec (†64 l.) zmarł na sepsę po planowanej operacji serca, dwa lata temu. Przez 38 lat służył w wojsku, udzielał się w sporcie, prowadził rozgrywki piłkarskie dla młodzieży szkolnej, współtworzył drużynę oldbojów Czarni Żagań.
Od jego śmierci, koledzy organizują na jego cześć turniej piłkarski. W sobotę, 27 sierpnia, zaprosili oldbojów z Żar, Nowogrodu Bobrzańskiego i Wymiarek. W zawodach na żagańskiej Arenie wygrali gospodarze, ale to nie wynik na boisku był najważniejszy. Drugie miejsce zajęli żaranie, trzecie – oldboje z Wymiarek, czwarte – Nowogrodu Bobrzańskiego.
– Tym turniejem chcemy co roku uczcić pamięć wspaniałego człowieka, jakim był pan Jan. Żył nie tylko wojskiem, ale i sportem. Współtworzył drużynę oldbojów, która do dziś spotyka się dwa razy w tygodniu przy piłce – mówi organizator zawodów, Grzegorz Tomaszewski.
W turnieju uczestniczyła żona zmarłego, Maria Koziniec.
– Jestem bardzo wdzięczna kolegom, że pamiętają o nim i jego zasługach dla żagańskiego sportu. To bardzo miłe i wzruszające – mówi „Regionalnej”.
– Z Jasiem znaliśmy się od lat 80. XX w., gdy przyjechał do Żagania na służbę wojskową. Kochał sport, kochał piłkę nożną. Zawsze miał talent do organizowania zawodów. Turniej dzikich drużyn dla dzieci i młodzieży to był jego pomysł. Szkoda, że nie jest już kontynuowany – dodaje Lech Barański.
