Strona główna » Otyń pomaga uchodźcom. Rowerem do pracy!

Otyń pomaga uchodźcom. Rowerem do pracy!

przez imperia

Rozkręca się rowerowa akcja, zapoczątkowana przez gminę Otyń. Tydzień temu w ręce uchodźców z Ukrainy trafiły tam 32 rowery! – W najbliższy piątek rozdamy kolejne! – cieszy się burmistrz Barbara Wróblewska.
– U nas nie ma podziału, czy uchodźca z Ukrainy znalazł schronienie w gminie Otyń, czy na przykład w Nowej Soli – zaznacza burmistrz Wróblewska. – Owszem, przy rozdawaniu rowerów tydzień temu pytaliśmy, gdzie dana osoba znalazła zatrudnienie, bo taka jest idea akcji, żeby rozdać rowery, które będą służyć dojazdom do pracy.
Jak to się zaczęło?
U mieszkańców gminy Otyń schronienie znalazło blisko 300 uchodźców z Ukrainy. Przyjadą kolejni. – Pomyśleliśmy, że warto pomóc osobom, które już podjęły pracę – opowiada B. Wróblewska. – Sporo takich osób przyjęła firma Nowavent z nowosolskiej strefy. Żeby osoby te mogły dojeżdżać do pracy, firma kupiła dwa rowery. Ale to było za mało. A przecież do pracy musiały dojechać na przykład osoby z Otynia, z Bobrownik. Wtedy zrodził się pomysł, że warto pomóc i rozkręcić rowerową akcję. Powiedziałam, że mam dwa rowery w garażu. Ktoś powiedział, że też może oddać swój. I tak to się zaczęło.
Tydzień temu, podczas pierwszej rowerowej akcji, rozdano w Otyniu 32 rowery! Chętnych było jednak kilka razy więcej. Przyjechało ponad 200 osób z Ukrainy, które znalazły schronienie na terenie gmin całego powiatu. Gmina Otyń sporządziła listę. Momentalnie trafiło na nią 60 osób, w tym 30 dzieci. Stąd apel o dalszą pomoc.
Do dzieła!
Pomogli i nadal pomagają okoliczni przedsiębiorcy. Pomagają też mieszkańcy. Tydzień temu starsze małżeństwo z Nowej Soli dojechało do Otynia rowerami. Oddali uchodźcom z Ukrainy, a do domu wrócili spacerem.
Akcja szybko wyszła poza granice gminy Otyń. – Zajrzałam na OLX, chciałam osobiście kupić dziecięce rowery, oferta była spod Zielonej Góry – kontynuuje B. Wróblewska. Wysłała strażaków z pieniędzmi. – I sprzedający powiedział, że on nie chce pieniędzy. Przekazał za darmo!
W kilka dni zebrano kolejne rowery. Trafią w ręce uchodźców z Ukrainy już w najbliższy piątek (8.04). Wydarzenie zaplanowano na godzinę 17. Zostało trochę czasu, a lista potrzebujących jest długa. Stąd apel od koordynatorów akcji, żeby każdy, kto chce i może sprezentować rower, zgłosił się do Gminnego Centrum Kultury w Otyniu (tel. 502 358 922). – W razie konieczności, gwarantujemy pomoc w transporcie – zapewnia Krzysztof Gąsior, szef GCK. – Rowery nie muszą być nowe, grunt żeby były sprawne. Co ważne, pożądane są nie tylko duże, dla dorosłych, ale też te mniejsze, dla dzieci – podkreśla K. Gąsior. Czy uda się zdobyć ich tyle, żeby w najbliższy piątek żadna rodzina nie odeszła z pustymi rękami? To zależy również od Państwa. Do dzieła!
Babki i pisanki
Piątkowa akcja rowerowa odbędzie się w okolicach wiaty rowerowej w Otyniu, przy skrzyżowaniu ulic Chrobrego i Dworcowej. Będzie połączona z akcją wielkanocną. Seniorzy z Domu Dziennego Pobytu, który działa w gminie Otyń, upieką babki. Pracownicy miejscowego Gminnego Centrum Kultury i panie z koła gospodyń w Zakęciu przeprowadzą warsztaty z wykonywania wielkanocnych pisanek. I rowery, i pozostałe atrakcje mają pomóc choć na moment zapomnieć o wojnie, a także w układaniu sobie tymczasowego życia w Polsce, dopóki w Ukrainie trwa wojna.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz