Władze Otynia pozazdrościły stadionu w Bytomiu Odrzańskim. Burmistrz Barbara Wróblewska też chce postawić swoją arenę.
O kompleks sportowy w Modrzycy pytała na grudniowej sesji radna Marta Szczotka.
– Pani burmistrz chwali się w mediach i mówi o „mini stadionie” i dodaje, że wsłuchała się w głosy mieszkańców. Tylko nie wiem z kim pani rozmawiała, bo mieszkańcy potrzebują dróg i oświetlenia. Przy szkole w Otyniu nie mamy pięknego boiska, tymczasem będziemy budować mini stadion w Modrzycy. Kto go później będzie utrzymywał? I ile on będzie kosztował? – pytała radna M. Szczotka.

Rafał Stasiński, sekretarz gminy, tłumaczył, że w Modrzycy jest już Orlik. Na terenie tego boiska też planowany jest remont, ale drobniejszy. M.in. ma on polegać na „wymianie kontenerów”.
Natomiast obok Orlika jest trawiaste boisko i to na nim ma powstać arena lekkoatletyczna i piłkarska. Powstanie tam płyta z automatycznym nawodnieniem, trybuny, szatnie, a nawet bieżnia. Gmina ma już sporządzony PFU, czyli Program Funkcjonalno-Użytkowy. A to dokument, który umożliwia staranie się o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu.
– Lada tydzień zostaną ogłoszone nabory i z takim wnioskiem wystąpimy – zapowiedział sekretarz.
Inwestycja ma być rozbita na dwa lata. W 2026 roku gmina zaplanowała wydać 1 mln zł z własnego budżetu i liczy na to, że uda się pozyskać 800 tys. zł z Ministerstwa Sportu. W dwuletnim planie na tę inwestycję zapisano jednak, że będzie ona kosztować ponad 5 mln zł.
R. Stasiński stwierdził, że zadanie było konsultowane.
– Sam uczestniczyłem w trzech spotkaniach z przedstawicielami klubu z Modrzycy. Oni mieli najwięcej do powiedzenia jeżeli chodzi o zaprojektowanie boiska sportowego, bo na co dzień będą w ramach rozgrywek z niego korzystać – powiedział. Niewykluczone, że za dwa lata, klub Modrzew Modrzyca, będzie miał najładniejszy stadion spośród wszystkich b-klasowych zespołów w okolicy.