Sąd w pięcioosobowym składzie, w którym znajdzie się dwóch sędziów zawodowych oraz trójka ławników, zajmie się sprawą Krystiana P. (50 l.) oskarżonego o zabójstwo współlokatora. Proces odbywał się będzie w Sadzie Okręgowym w Zielonej Górze.
Akt oskarżenia przeciwko Krystianowi P. do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze przesłał I wydział śledczy zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej.
Przypomnijmy. Do tragedii doszło w wigilijne (24.12.ub.r.) południe. Najpierw do mieszkania w kamienicy przy al. Wojska Polskiego, gdzie znajdował się niedający oznak życia 38-letni mężczyzna, została wezwana karetka. Od osób wzywających ratownicy usłyszeli że były podejmowane próby reanimacji. A także, że dzień wcześniej doszło tu do ciężkiego pobicia.
Obaj mężczyźni – ofiara i zabójca – przebywali w tym mieszkaniu krótko. Lokatorzy często się tam zmieniali. I nierzadko byli przyczyną problemów sąsiadów – były libacje, krzyki, hałasy. W tym przypadku sprawca również musiał najpierw wytrzeźwieć, by można było z nim podjąć jakiekolwiek czynności. Już wówczas było jasne, że mężczyzna, który pochodzi spoza naszego regionu, jest recydywistą. Na swoim koncie miał odsiadki za przestępstwa przeciwko zdrowiu. Z ustaleń wynikało, że Krystian P. wynajmował to mieszkanie, a poszkodowany 38-latek wprowadził się tam dosłownie dwa dni wcześniej. Dość szybko się porozumieli – przy kieliszku. Pili alkohol do nocy. W pewnym momencie doszło do sprzeczki.
Kolejne szczegóły poznajemy z aktu oskarżenia.
– Mówimy tu o duszeniu i kilkukrotnym uderzaniu pięściami po twarzy. Oskarżony spowodował liczne rany tłuczone twarzoczaszki okolicy nosa, ust, skroni i oczodołów, co doprowadziło do zgonu – informuje Ewa Antonowicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Mężczyźnie prokuratorzy zarzucili, że wiedział, co robi i był świadom, że może w ten sposób pozbawić życia człowieka, którego skatował.
– Jak wynika z naszych ustaleń, w dniu zdarzenia między mężczyznami doszło do kłótni. Jej tłem było utrzymywanie porządku w częściach wspólnych – dorzuca E. Antonowicz.
Po zwróceniu mu uwagi, Krystian P. w odpowiedzi zaczął bić 38-latka pięściami po głowie i klatce piersiowej. Założył od tyłu chwyt, tzw. krawat, a następnie uderzył go prawą pięścią w twarz. Cios był potężny – 38-latek upadł zalany krwią i nieprzytomny na ziemię. Nie bez znaczenia był tu fakt, że Krystian P. w przeszłości trenował boks i walczył w wadze piórkowej.
Przed sąd
Przebieg wydarzeń śledczym udało się odtworzyć na podstawie wyjaśnień oskarżonego oraz opinii biegłych. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że poczuwa się wyłącznie do pobicia.
– Znany już skład zespołu sędziowskiego. Tworzy go dwójka sędziów zawodowych, wspomaganych przez trójkę ławników – informuje Bogumił Hoszowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.
Nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy, ale 2.08. sprawa Krystiana P. stanęła na wokandzie.
– Chodziło o konieczność przedłużenia jego tymczasowego aresztu. Oczywiście sąd zdecydował o jego dalszym stosowaniu do 19 grudnia – dodaje B. Hoszowski.
Krystian P. przebywa w areszcie w Zielonej Górze.
Za przestępstwo, o które oskarża go prokuratura, grozi mu od 8 lat nawet do dożywocia.
16
Poprzedni artykuł