Strona główna » Olbrzym cieszy oko

Olbrzym cieszy oko

przez imperia

Brazylijskiego mutantowca olbrzymiego, potocznie nazywanego sekwoją, ma w swoim ogrodzie Jan Krawczyński z Janowa (gm. Iłowa).
Sekwoja olbrzymia to gatunek drzew iglastych, który wyróżnia się potężnymi rozmiarami. Osiąga wiek nawet dwóch tysięcy lat. Współcześnie rosną nawet do wysokości 100 metrów, a ich pnie mogą mieć nawet 10 metrów średnicy.
– Dostałem ją od znajomych, gdy przed laty kończyłem pracę w Belgii. Podarowali mi sprowadzoną z Brazylii odmianę sekwoi, zwaną mamutowcem. Miała niewiele ponad metr, kiedy przywiozłem ją autem do domu – mówi Jan Krawczyński.
W jego przydomowym ogrodzie drzewo rośnie około 10 lat, pan Jan szacuje jej wysokość na około 20 metrów.
– Rośnie bardzo szybko. Teraz, jak już się dobrze przyjęła, nawet metr na rok. Przegoniła już świerki, które miałem tu posadzone o wiele wcześniej – mówi pan Jan. I opowiada: – Dbam o nią, nawożę grunt, opryskuję, jeżeli widzę na niej jakieś robaki. Zawsze jest dokładnie wkoło wykoszona trawa, ograbiona, zdejmuję jej korę, która już odpada, a ona w nagrodę za to ładnie mi rośnie. Oboje z żoną Krystyną lubimy, kiedy wokół domu jest ładnie, zielono.
Sekwoja nie jest drzewem, które można spotkać w każdym ogrodzie. Ze względu na rozmiary, jest narażona na uderzenie piorunem, wiele z nich z tego powodu obumiera.
– Ostatnio w telewizji oglądałem program, w którym pokazywali, jak w Niemczech przejeżdżają specjalne wycieczki, żeby takie drzewa zobaczyć. Pomyślałem, że skoro też mam taką, pochwalę się nią w „Regionalnej”. Do tej pory nie znalazłem żadnej informacji, żeby ktoś miał taką w prywatnym ogrodzie w Polsce – mówi. – Uważamy, że nasza sekwoja jest piękna, duża, ale nie samotna. Rośne w pobliżu świerków i dużo starszych trzech topoli, które ochraniają ją od wiatrów. Szkoda mi tylko, że nie dożyję, żeby zobaczyć ją w pełnej krasie – mówi pan Jan.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz