Odwlekanie terminów, nerwówka, ciągle przesuwane terminy. Tak sytuację w Urzędzie Gminy w Żarach opisują petenci, którzy próbują załatwić tzw. warunki zabudowy. Decyzja ta jest niezbędna, aby uzyskać choćby pozwolenie na budowę.
Do redakcji zgłosił się pan Zbigniew, czytelnik-inwestor, który zwrócił się do urzędu z wnioskiem w tej sprawie pod koniec września.
– Najpierw usłyszałem, że będzie problem, że nie ma ludzi, a wójt nie zatrudnia nikogo na zastępstwo. I cisza. Bardzo długo. Dopiero po wielu telefonach, w grudniu, dokładnie 10, usłyszałem, że sprawa zostanie załatwiona do końca marca – relacjonuje nasz czytelnik.
Jego cierpliwość została wystawiona na dużą próbę, a obietnice nie zostały spełnione. I do tej pory wu-zetka nie została wydana.
Z naszymi pytaniami zwracamy się do wójta Leszka Mrożka. Ale w odpowiedzi otrzymujemy informację od Edyty Ciecierskiej, sekretarza gminy.
Trzysta procent normy
Zapytaliśmy, z czego wynikają takie opóźnienia w Urzędzie Gminy w Żarach. Mieszkańcy alarmują, że słyszą o braku pracowników, że ktoś jest na długotrwałym zwolnieniu lekarskim czy urlopie macierzyńskim.
Urzędnicy tłumacza się nawałem obowiązków i brakiem rąk do pracy.
– Od początku stycznia do połowy kwietnia 2024 roku wpłynęło 61 wniosków, przy zatrudnieniu dwóch doświadczonych osób z wykształceniem planistycznym, które prowadziły postępowania administracyjne oraz posiadały uprawnienia do opracowywania projektów decyzji. W analogicznym okresie 2025 roku wpłynęło 220 wniosków. Obsługuje je jedna osoba będąca na zastępstwie, bez uprawnień do wykonywania decyzji oraz dwie osoby na pracach interwencyjnych – wyjaśnia E. Ciecierska.
Po staremu
Wszystkiemu „winna” jest zmiana przepisów. Bo ustawa nałożyła na gminy tworzenie tzw. planów ogólnych.
– Właściciele działek, inwestorzy boją się, że po uchwaleniu przez gminę planu ogólnego ich działki nie tylko stracą na wartości, ale nic już na nich nie wybudują. Gminy mają czas na uchwalenie ogólnych planów do końca grudnia – tłumaczy E. Ciecierska.
Jak się okazuje, dla wielu właścicieli działek posiadanie warunków zabudowy oznacza więc być albo nie być. Po uchwaleniu planu ogólnego działki mogą nie być już budowlane, a wu-zetki będą ważne pięć lat. Nowe warunki zabudowy (od stycznia 2026 r.) będą mogły być wydawane jedynie na tzw. obszarach uzupełnienia zabudowy. Ludzie składają wnioski o wydanie warunków zabudowy na starych zasadach.
Bo nie ma kim robić
Naszego czytelnika to nie przekonuje.
– Zmiana dotyczy wszystkich urzędów. Ale to w gminie Żary ludzie czekają miesiącami. Bo podobne sprawy załatwiałem w innych urzędach. I wszystko idzie normalnym trybem – tłumaczy. I nie ukrywa irytacji. – Urząd ma problem z pracownikami, a co ja mam powiedzieć? Poniosłem koszty, kupiłem mapki w geodezji. Mam umowę z firmą na realizację budowy. I co mam zrobić? – pyta retorycznie.
Zgodnie z przepisami wynikającymi z kodeksu postępowania administracyjnego, urząd ma miesiąc na wydanie decyzji od dnia wszczęcia postępowania, a w sprawach szczególnie skomplikowanych wydłuża termin do dwóch miesięcy. Przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy termin wynosi 90 dni.
Terminy wydają się być bardzo odległe, ale najwyraźniej i one nie wystarczają.
– Próbując ratować sytuację, zlecamy osobom uprawnionym opracowanie projektów decyzji na zewnątrz, ponadto szukaliśmy odpowiednich osób na zastępstwo, niestety nie zgłosił się nikt – dorzuca E. Ciecierska.
Milczenie wójta
Czyli, jak się okazuje, pan Zbigniew ma pecha, że chce zainwestować tuż pod Żarami, w gminie bogatej i ludnej. Jak się okazuje, dla urzędu to jest już kłopot.
Z pytaniami o komentarz i pomysły na zaradzenie sytuacji zwróciliśmy się do L. Mrożka. Ale pozostały bez odpowiedzi.
Tymczasem właściciele nieruchomości – o ile do końca przyszłego roku nie złożą wniosku o wydanie warunków – mogą stracić definitywnie możliwość jej zabudowy w przyszłości. Jeśli do końca 2025 roku taki wniosek nie zostanie złożony, a gmina nie uchwali do tego czasu planu ogólnego, to od stycznia 2026 r. na terenie tej gminy nie będzie możliwe wydanie warunków zabudowy. Podobnie będzie z inwestycjami celu publicznego -nie będzie można wydać dla nich decyzji o ustaleniu ich lokalizacji.
Ale to koniec końców problem inwestorów, a nie wójta.
14
Poprzedni artykuł