Strona główna » Odbijamy się tam od bramy

Odbijamy się tam od bramy

przez imperia

Szefowie niektórych firm działających na terenie dawnego Zefamu w Nowym Miasteczku nie wpuszczają inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy z kontrolą, choć wpuścić muszą. Co zrobi prokuratura i sąd?
– Firm tam zarejestrowanych jest co najmniej kilka – mówi Jerzy Łaboński, okręgowy inspektor pracy z Zielonej Góry. – Zajrzałem do naszego systemu i rozmawiałem z naszym kontrolerem, który niestety [paywall] odbił się tam od zamkniętej bramy. Prowadził szereg rozmów telefonicznych z jakimiś osobami, które podawały się a to za portiera, a to za przedstawiciela innej firmy…
Trzy zawiadomienia
Podobnych nieudanych interwencji inspektorów PIP było tam więcej. Do prokuratury trafiły trzy zawiadomienia. – Pierwsze skierowaliśmy w marcu 2021 roku – kontynuuje Łaboński. – Ta sprawa została przez prokuraturę skierowana do sądu. Jest rozpatrywana pod kątem utrudniania lub uniemożliwiania przeprowadzenia kontroli przez inspektora pracy. Drugie zawiadomienie do prokuratury skierowaliśmy nieco później, ale również w 2021 roku. Dotyczyły kolejnej firmy działającej w tym miejscu. Tam również uniemożliwiono nam przeprowadzenie kontroli. Prokuratura umorzyła sprawę. Decyzję prokuratury skierowaliśmy do sądu. Czekamy na rozstrzygnięcie. Trzecie zawiadomienie dotyczące uniemożliwienia nam przeprowadzenia kontroli skierowaliśmy do prokuratury w grudniu 2022 roku. Dostajemy zawiadomienia o potrzebie skontrolowania tego miejsca. Nie może być tak, że odbijamy się od bramy – denerwuje się Łaboński.
– Rzeczywiście, dotarło do nas w grudniu zawiadomienie dotyczące uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli – potwierdza prokurator Ewa Antonowicz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. – Za uniemożliwianie przeprowadzenia kontroli grozi odpowiedzialność karna, czyli nawet trzy lata pozbawienia wolności – informuje Antonowicz.
Różne nieprawidłowości i zgon
Kilka lat temu na terenie pofabrycznym w Nowym Miasteczku, na którym teraz działa kilka firm, dochodziło do poważnych nieprawidłowości. Między innymi Ukraińcom tam zatrudnionym nie wypłacano pensji. Te nieprawidłowości potwierdził wyrok sądu.
Czego obecnie dotyczą zawiadomienia spływające do PIP? – Tego nie mogę zdradzić – informuje Łaboński.
Wiemy, że Urząd Miasta w Nowym Miasteczku zawiadomił niedawno prokuraturę o podejrzeniu łamania prawa przez właścicieli działających tam firm poprzez spalanie śmieci, którymi palić nie wolno oraz nielegalne odprowadzanie ścieków.
Na terenie zakładu doszło również do zgonu. Nie żyje samotny człowiek, dlatego pochówek musiał zorganizować Ośrodek Pomocy Społecznej. Okoliczności zgonu wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz