Strona główna » Od zwątpienia do euforii

Od zwątpienia do euforii

przez Adam Sommerfeld

Ale to był mecz! W drugoligowym szlagierze z Orłem Międzyrzecz żagańscy siatkarze mogli już przegrywać w setach 0:2, ale pokazali charakter i ostatecznie pokonali sąsiada w tabeli 3:1 (18:25, 25:23, 28:26, 25:15).
Sobotnie zwycięstwo (11.03.) mocno przybliża „wojskowych” do udziału w fazie play – off.  Nic na nie nie wskazywało, gdy Sobieski gładko przegrał pierwszego seta 18:25 i przegrywał również w drugim 19:22. W pierwszej odsłonie gospodarzom nic nie wychodziło. Zepsuli aż sześć serwisów z rzędu, nie potrafili odpowiedzieć rywalom na ich świetną grę w ataku i bloku. Trener Artur Wróblewski szukał optymalnych rozwiązań w składzie i trafił z nimi.
W drugim secie świetną zmianę dali Patryk Małecki, Sebastian Strzałkowski i Mateusz Świerzewski. Ten pierwszy popisał się dwoma blokami, a Świerzewski posłał asa serwisowego i ze stanu 19:22 zrobił się remis 23:23. W końcówce drugiej odsłony gości zjadły nerwy. Zaserwowali piłkę w siatkę, a po chwili popełnili błąd w przyjęciu.
Niesamowite emocje towarzyszyły kibicom w trzeciej odsłonie, kluczowej dla losów spotkania. Po początkowo wyrównanej walce punkt za punkt, „wojskowi” odjechali na 7 punktów(18:11). Gdy wydawało się, że mają już rywali w garści, nagle seryjnie zaczęli popełniać błędy. Rywale odrobili wszystkie straty, a w końcówce aż sześciokrotnie na tablicy wyników pojawiał się remis. Jakby tego było mało, przy stanie 21:21 sędzia ewidentnie pomylił się na korzyść międzyrzeczan, przyznając im punkt, choć piłka po ataku Sobieskiego musnęła palce zawodnika Orła. Ba! Goście mieli aż cztery piłki setowe, ale nie potrafili ich wykorzystać. Ostatecznie, po heroicznej walce „wojskowi” wygrali tę odsłonę 28:26.
Piąty set był koncertowy w wydaniu siatkarzy WKS-u i gładko wygrany do 15.
– Mieliśmy przestoje w grze, nie potrafimy wykorzystać swoich atutów, szczególnie w tej hali. Cieszy na pewno to, że ciężkie końcówki dwóch setów rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść – ocenia najlepszy zawodnik meczu, Hubert Mańko. – My tej wygranej bardzo potrzebowaliśmy, aby znaleźć się w półfinałach play – off. W tym sezonie zostały nam do rozegrania jeszcze trzy mecze. Po nich spróbujemy powalczyć o awans do I ligi.
Po wygranej z Orłem, Sobieski jest wiceliderem. Kolejny mecz w lidze zagra na wyjeździe dopiero 25 marca.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz