Strona główna » Obyśmy zdrowi byli

Obyśmy zdrowi byli

przez imperia
0 komentarzy

Nadciśnienie, problemy z krążeniem, wysoka gorączka. Z tym dzwoniliśmy na pogotowie na przełomie starego i nowego roku.
Podczas weekendu sylwestrowo-noworocznego do 105. Szpitala Wojskowego zostały przyjęte 83 osoby. Pięć z nich z objawami zatrucia alkoholowego.
– Najczęstszymi dolegliwościami były silne bóle w klatce piersiowej, nasilone duszności, wymioty, niebezpieczne stany gorączkowe – informuje Justyna Wróbel, rzeczniczka żarskiego szpitala.
Zostały przyjęte 3 bardzo pobudzone i agresywne osoby. Wszystkie po użyciu narkotyków. – Personel zamiast całą swoją uwagę koncentrować na chorych wymagających pilnej pomocy, nierzadko z udarami, zawałami, krwotokami, musi monitorować stan osób, które sięgają po środki odurzające. Z pełną świadomością konsekwencji takiego postępowania. Często są to osoby bardzo agresywne – dodaje J. Wróbel.
  Wśród cięższych przypadków był mężczyzna po udarze, który ok. godz. 10.30 zasłabł w skupie złomu przy ul. Witosa w Żarach. Został przekazany do oddziału neurochirurgii w Nowej Soli, ale zmarł. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Żarach.
Z urazem głowy trafił (1.01., ok. godz. 20) na SOR 31-letni mężczyzna. Miał 2,5 promila alkoholu. Uciekł ze szpitala.
Z niesmakiem na pogotowie
Pomoc ambulatoryjna była udzielana w Żaganiu w 93 przypadkach. – Były poważne przypadki, ale i takie, które wystarczy skonsultować z lekarzem rodzinnym, np. w sytuacji skoków ciśnienia do 160.  To niestety norma, że świąteczną pomoc w ambulatorium traktuje się jak przychodnię na kółkach – zaznacza Ryszard Smyk, szef żagańskiego pogotowia ratunkowego. – Jeden przypadek trudno skomentować. Po pomoc zgłosiła się pani, która uskarżała się na… niesmak w ustach – dodaje R. Smyk.
Karetki żagańskiego pogotowia wyjeżdżały 23 razy w sylwestra i 15 w Nowy Rok. – Zazwyczaj to były zgłoszenia na tle krążeniowym. Był też 30-letni mężczyzna z poparzoną od fajerwerków twarzą, któremu lekarze pomagali 40 minut po północy – relacjonuje R. Smyk.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz