Strona główna » O wagonach soli w Odrze i 400 papierosach

O wagonach soli w Odrze i 400 papierosach

przez PS

W jakim stanie jest środowisko w powiecie nowosolskim? Odra robi się coraz bardziej słona, nie ma ani jednej rzeki z czystą woda, a oddychając, choć powietrze spełnia normy, spalamy biernie ok. 400 papierosów rocznie.

Informacje o stanie środowiska w powiecie nowosolskim przedstawił radnym Przemysław Susek, naczelnik z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. 

WIOŚ zmierzył tzw. hałas drogowy. Pomiary robiono na trzech drogach: Lubięcin-Radzyń, w Dąbrownie i Chełmku oraz w Przyborowie. W ostatniej lokalizacji stwierdzono przekroczenie norm (także w pomiarach długoterminowych). WIOŚ oszacował, że na ten codzienny hałas są narażone 93 osoby.  

Przekroczenie hałasu, ale kolejowego, nastąpiło w Bytomiu Odrzańskim. 

– Przekroczenie było tam bardzo wysokie, bo wyniosło aż 9,6 decybela i wystąpiło w porze nocnej – powiedział P. Susek. 

WIOŚ badał też hałas przemysłowy, ale tylko w sześciu zakładach, które same przedłożyły dokumenty o pomiarach. Oczywiście przekroczeń nie było. Te 6 zakładów to 3 fermy z kurczakami, jedna ferma świń, zamknięte składowisko w Stypułowie oraz PreZero na odludziu.

Fatalny stan wód 

Z raportu wynika, że stan wód w rzekach i jeziorach jest dramatyczny.  Najgorsza woda była w Śląskiej Ochli, Czarnej Strudze, Barcinie, Dobrzejówce, Białej Wodzie, Brzeźnicy, Kanale Obrzyskim, Solance, Kożusznej czy Obrze. 

– Dominującą jakością wód jest stan słaby i zły. Nie ma stanu dobrego ani bardzo dobrego – powiedział P. Susek.  

Pozytywna informacja dotyczyła Kożusznej. 

– Kożuszna w przypadku fosforu po raz pierwszy ze stanu złego weszła na stan słaby, to już jest poprawa – poinformowała inspektor.

Słabo jest także z wodą w jeziorach. 

– Przeźroczystość w jeziorze rudzieńskim spada. Już trudno mówić o przeźroczystości, bo to jest poniżej pół metra – stwierdził P. Susek. Dodał też, że rośnie „przewodność”, a to oznacza, że woda robi się coraz bardziej słona.  

Wagony soli w Odrze 

Inspektor nie miał też dobrych wieści odnośnie Odry. 

– W Odrze podnosi przewodność elektolityczna i  jakość wód systematyczne się pogarsza – stwierdził. 

W sprawie Odry głos zabrał Adrian Hołobowicz, nieetatowy członek zarządu. Chciał wiedzieć, dlaczego w okolicach Bytomia Odrzańskiego zlikwidowano sondy pomiarowe. 

– Po 2022 roku, po katastrofie ekologicznej, takie sondy były na całej długości rzeki. Sonda z Bytomia została zabrana, a dzięki niej mogliśmy się dowiedzieć o przewodności, czyli zasoleniu. Po trzech latach od katastrofy nic się nie zmieniło, nadal kopalnie wsypują do Odry wagony soli. Czy ta sonda będzie przywrócona – pytał A. Hołobowicz. 

– Nie jestem upoważniony, żeby wypowiadać się na temat sond, ale wiem, że trwają prace, żeby taki system pomiarowy przywrócić – powiedział P. Susek. Dodał, że bez sond wiadomo, że zasolenie jest największe na odcinku nowosolskim Odry.  

400 papierosów 

– Co do jakości powietrza, nie stwierdziliśmy przekroczenia w zakresie żadnego z badanych parametrów. Dotychczas to były pyły zawieszone PM10 i PM 2,5 oraz benzo(a)piren. W żadnej ze stref, czyli m.in. w Nowej Soli, nie wystąpiło przekroczenie w ubiegłym roku – powiedział P. Susek. 

Inspektor posłużył się kalkulatorem alarmu smogowego i wyszło mu, że jakość powietrza w Nowej Sol jest taka, jakby jeden mieszkaniec wypalał biernie średnio ok. 400 papierosów w ciągu roku.    

Dodał także, że Unia Europejska podkręciła normy jakości powietrza. A to oznacza, że powietrze w Nowej Soli i powiecie nie będzie już tak dobrze oceniane w przyszłym roku, bo to, co dziś jest dopuszczalne, za rok już nie będzie. 

– Już dziś widać, że będą przekroczenia. Strefa lubuska, do której należy Nowa Sól, będzie miała problemy z ozonem, pyłem PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)pirenem – stwierdził P. Susek. 

Czy zakłady trują mieszkańców? 

Sylwia Wojtasik, radna KO, pytała, jaki wpływ na jakość powietrza w Nowej Soli mają zakłady wa strefie.

– Mieszkańcy zgłaszali mi, że powietrze jest ciężkie w tamtym rejonie – powiedziała. 

P. Susek wymijająco odpowiedział, że WIOŚ ma dane dotyczące „wielkości emisji” z zakładów, które służą później do „modelowania  matematycznego” i dzięki temu da się oszacować wielkość zanieczyszczenia na terenach, gdzie nie ma stałych pomiarów. Ale tego, czy zakłady trują nowosolan czy nie, radna nie usłyszała. 

Andrzej Ogrodnik, wiceprzewodniczący Rady Powiatu, pytał, dlaczego Kożuchów to jedyne miasto, w którym wystąpiło przekroczenia benzo(a)pirenu? 

– Czy wpływ ma na to huta w Głowowie, Kronopol w Żarach czy lokalne firmy? – pytał. 

 – To zanieczyszczenie powoduje emisja komunalna – odparł inspektor.

 WIOŚ jednak nie pojechał do Kożuchowa, żeby to zmierzyć. Wyszło im to z tzw. „modelowania matematycznego”. P. Susek zdradził jednak, że Kożuchów jest jednym z miast, w którym WIOŚ chciałby mieć w przyszłości mobilną stację pomiarową. 

A. Hołobowicz pytał o arsen. 

– Huta miedzi truje nim Głogów. Prosiłbym o zbadanie tego pierwiastka w powietrzu w Bytomiu Odrzańskim – mówił. 

P. Susek zapowiedział, że stacja pomiarowa ma w przyszłym roku pojawić się w Bytomiu Odrzańskim. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz