Nawet trzykrotnie wzrosły ceny za wynajem przyszkolnych hal sportowych dla firm i grup mieszkańców w Żarach.
Dla żarskich urzędników nie ma znaczenia, czy wynajmujesz wielką halę sportową w SP nr 5 przy ul. Okrzei, czy malutką w SP nr 8 przy ul. Partyzantów. Zapłacisz tyle samo, ale i tak nawet trzy razy więcej niż wcześniej
– Do tej pory to dyrektorzy ustalali wysokość opłat dla poszczególnych podmiotów zewnętrznych. Teraz obowiązuje jeden cennik dla wszystkich miejskich szkół – informuje Agnieszka Zychla, rzecznik prasowy żarskiego Ratusza.
– Szkoły nie mogą dopłacać do wynajmu sal gimnastycznych dla firm prywatnych. Nie wiem, na jakiej zasadzie dyrektorzy ustalali do tej pory ceny za wynajem, ale nie pokrywały one kosztów ich utrzymania – mówi Anna Pająk, naczelnik wydziału oświaty w żarskim Ratuszu.
Wyliczyli średnią
Pomysł na pierwszy rzut oka dobry, bo ukróci dowolność ustalania cen przez dyrektorów szkół, ale – jak informuje A. Zychla – będzie dotyczył wszystkich sal w mieście, bez względu na ich wielkość, czyli bez względu na faktyczne koszty utrzymania tyle samo zapłacimy za małą salkę i wielką halę. To sprawi, że jedna szkoła będzie zarabiała na wynajmie, a druga będzie musiała do niego dopłacać.
– Wyliczona została średnia z kosztów energii, obsługi i sprzątania wszystkich sal i na tej podstawie ustalono średnią cenę za najem. I tak godzina lekcyjna, czyli 45 minut wynajęcia hali sportowej, kosztuje 150 zł netto, sali komputerowej – 50 zł netto, a stołówki lub innej sali – 25 zł netto – informuje A. Zychla.
Do tych kwot należy doliczyć 23-procentowy podatek VAT, czyli dla grupy mieszkańców, którzy chcieliby pograć np. w siatkówkę na jednej z hal przy szkole, cena za 45 minut to blisko 185 zł brutto.
Wynajmujący rezygnują
To oznacza nawet trzykrotny wzrost cen w porównaniu z obecnymi stawkami.
– Skok cen jest niesamowity. Szkoda mi tego miejsca, szkoda mi tych lat, szkoda mi, że zakupiłam sprzęt, którego teraz muszę się pozbyć za grosze, bo w nowym miejscu nie wszystko mi się zmieści – mówi Anna Nowakowska-Sokołowska, instruktorka prowadząca do tej pory zajęcia fitness w SP nr 1 przy ul. Szymanowskiego.
Tak drastyczny wzrost cen wymusił na niej rezygnację z sali w miejskiej szkole i przeniesienie się do sali ZSOiT (szkoła podlegająca pod Starostwo Powiatowe) przy ul. Zielonogórskiej, gdzie ceny są podobne do tych, które do tej pory płaciła.
– Już jestem przeprowadzona. Zajęcia odbywają się w Ceramiku codziennie od poniedziałku do czwartku – dodaje A. Nowakowska-Sokołowska.
48