Auto maksymalnie przeciążone, z miejscem dla 7 osób, wiozło 16 dorosłych i kilkoro dzieci. Próbowali wjechać do Niemiec. Wcześniej ktoś ich przemycił do Polski.
W 16 osób jechali 7-osobowym oplem zafirą na polskich numerach rejestracyjnych, gdy pogranicznicy z Tuplic próbowali ich zatrzymać. Było poniedziałkowe (8.05.) popołudnie, ok. godz. 18.30. Auto jechało autostradą w kierunku Olszyny. Mundurowi dostrzegli je na wysokości zjazdu w kierunku Żar i Przewozu. Włączyli koguty i syrenę, ale kierowca tylko wdepnął mocniej pedał gazu. Ujechał ok. 1 km.
Potem zatrzymał samochód na poboczu drogi i zwiał. Oplem podróżowało, oprócz kierowcy, 12 obywateli Turcji, w tym 6 dzieci, 2 Syryjczyków i 1 Irakijczyk. Wszyscy cudzoziemcy zostali zatrzymani. Usiłowali przekroczyć granicę z Polski do Niemiec. Nie mieli wymaganych dokumentów.
Przez Bałkany
Jak oceniają pogranicznicy, wszyscy nielegalnie dostali się do naszego kraju tzw. szlakiem bałkańskim, czyli nie przez Białoruś, a przez Serbię, Węgry.
Dorośli obcokrajowcy skorzystali z prawa do dobrowolnego poddania się karze. Otrzymali kary 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na roczny i trzyletni okres próby.
– Dodatkowo 10 obywateli Turcji i 2 Syryjczyków zobowiązano do zgłaszania się do Placówki SG w Tuplicach w ustalonych terminach – tłumaczy Monika Karandys-Kazalska, p.o. komendanta Placówki Straży Granicznej w Tuplicach.
Dwóch Turków oraz Irakijczyk trafili (10.05.) do żarskiego sądu.
– Sąd zdecydował o umieszczeniu ich w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w celu wydalenia ich z kraju w asyście konwoju – informuje M. Karandys-Kazalska.
18
Poprzedni artykuł