Strona główna » Nie życzą powodzenia Tyszkiewiczowi

Nie życzą powodzenia Tyszkiewiczowi

przez imperia

Były prezydent Nowej Soli był już w „Nowoczesnej”, teraz zakłada partię „Nowa Polska”. Lubuscy politycy nie dają mu szans powodzenia. I nie szczędzą kąśliwych uwag.

Senator Wadim Tyszkiewicz zdradził w radio, jak będzie się nazywała partia, której jest współzałożycielem. To „Nowa Polska”. Ma się opierać na trzech filarach „samorządność, gospodarka i bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne”. 

– Odpalamy coś, co będzie alternatywą dla tego, co jest na scenie politycznej. I uwaga, szczególnie dla ludzi, którzy mówią „my więcej na wybory nie pójdziemy, zrywaliśmy się wielokrotnie, żeby bronić kraju, już nie mamy na kogo głosować” – powiedział W. Tyszkiewicz. 

Życzę mu powrotu do domu 

W PiS patrzą na to z przymrużeniem oka. 

– Operacja jest prosta. PSL słabnie, Polska 2050 słabnie, więc potrzebna jest jakaś nowa siła, która zacznie zbierać wyborców, którzy nie głosują na Platformę i nie głosują na PiS. Wadim Tyszkiewicz wymyślił więc nowa partię, która ma skupiać ludzi młodych, a sam jest przecież politykiem starszego pokolenia – komentuje Grzegorz Maćkowiak, sekretarz PiS w Lubuskiem.  [paywall] – Patrzymy na to ze spokojem, bo Tyszkiewicz jest niewiarygodny w takich sprawach. To jest polityk, który raczej nie potrafi budować struktur szerszych niż tylko on i grono osób bardzo mocno go wspierających. Tak naprawdę w województwie lubuskim, poza Nową Solą, to Wadim Tyszkiewicz jest raczej osobą nieznaną, a jeżeli już znaną, to raczej ze swoich mało przemyślanych wystąpień – dodaje G. Maćkowiak. 

W PiS można usłyszeć opinię, że na polskiej scenie politycznej trudno będzie się przebić nowej partii, bo wyborców niezadowolonych konsumuje dziś Konfederacja. 

– Zobaczymy po kilku miesiącach. Jeśli okaże się, że sondaże będą słabe i nikt nie będzie się zapisywać, to jak to zwykle bywało, Wadim Tyszkiewicz ogłosi odejście z polityki i powrót do domu. Życzę mu powrotu do domu, żeby miał czas dla siebie, na kontemplację, czytanie książek i tego typu rzeczy – mówi G. Maćkowiak. 

Nigdy nie zbudował drużyny 

Podobnie na patrzy na to PSL.

– Wadim Tyszkiewicz nigdy nie zbudował drużyny. Dobrze wypromował Łukasza Mejzę i Jacka Milewskiego, a później się od nich odciął. Dzisiaj trudno wskazać kogoś, kto jest jego człowiekiem. Dla mnie to on zawsze był jednoosobowym zespołem i jak usłyszałem, że będzie budował partię, to się zastanawiałem, czy to się będzie nazywało „Partia Wadima Tyszkiewicza” – mówi Arkadiusz Dąbrowski, sekretarz PSL w Lubuskiem. – Wadim Tyszkiewicz zawsze był dla mnie osobą, dla której najważniejszy jest on sam. Po drugie miał już mariaż z Nowoczesną i wiadomo, jak to się skończyło. A Tyszkiewicz jest osobą dość kontrowersyjną, więc nie wróżę tej partii sukcesów – komentuje A. Dąbrowski. 

– Według mnie, w Lubuskiem nikt znaczący z obecnego układu politycznego nie dołączy do tej partii, znając sposób funkcjonowania Wadima Tyszkiewicza, który wielokrotnie był kontrowersyjny – komentuje Sławomir Kotylak, szef klubu KO w Sejmiku.  

To nie jest czas na podziały 

– To jest czas na jednoczenie się, a nie tworzenie podziałów i to szczególnie po stronie rządowej. W tej nowej partii nie widzę żadnych nowych propozycji. Bezpieczeństwo, samorządność i gospodarka są przecież w orbicie zainteresowań tych podmiotów, które tworzą koalicję – komentuje Grzegorz Potęga, wicemarszałek województwa z KO.  

W Platformie słyszy się, że poseł Robert Dowhan chce wrócić do Senatu, więc W. Tyszkiewicz zakłada partię, żeby zabezpieczyć sobie miejsce, z którego będzie mógł startować. No chyba że odważy się wystartować do Sejmu jako jedynka ze swojej partii w Lubuskiem, ale w to raczej wszyscy wątpią.  

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz