Strona główna » Nie chcę przeprosin mordercy!

Nie chcę przeprosin mordercy!

przez imperia

Mordercę Asi (†33 l.) żagański sąd skazał na rok więzienia za pobicie jej matki. Teraz Robert M. czeka na kolejny proces, za zabicie konkubiny.
W czwartek, 15 grudnia, Robert M. (35 l.) odpowiadał przed sądem za pobicie Haliny Wojciechowskiej, matki swojej konkubiny Stanisławy (zwanej w rodzinie Asią), którą zamordował we wrześniu tego roku. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty – gróźb karalnych i pobicia H. Wojciechowskiej oraz jej córki. Mężczyzna pobił je w maju tego roku. Kopał po twarzy matkę Asi, a gdy Asia chciała go odciągnąć, uderzył ją w brzuch i zagroził, że ją również zabije. Kobieta trafiła do szpitala na ponad tydzień. Wojciechowska już wtedy zgłaszała te sprawy prokuraturze, ale zbagatelizowano je. Uważa, że gdyby w porę zamknięto bandytę, nie zabiłby jej córki cztery miesiące później.
Robert M. nie przyznał się w prokuraturze do winy, dlatego podczas czwartkowej rozprawy sąd miał przesłuchać sąsiadów Wojciechowskiej. Prokurator Monika Kamińskaoskarżyła go o pobicie i groźby. W sądzie Robert M. zmienił jednak zdanie, przyznając się do winy i zgadzając na proponowaną karę.
Sędzia Monika Ochocka-Łydka zasądziła rok bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Obrońca Roberta M. przystał na to. – Wysoki sądzie, uważam, że ta kara odniesie skutek, oskarżony wyraził skruchę – zapewnił jego obrońca, Zbigniew Czajka.
Na wokandzie Robert M. przyznał się do winy i przeprosił.  – Nie chcę jego przeprosin, one nie oddadzą mi córki, którą ten morderca zabił! – powiedziała zapłakana H. Wojciechowska, która zgodziła się na taki werdykt. Ale świadkowie – ich sąsiedzi – kręcili nosem.
 – Ten drań, gdyby miał sumienie, to by się powiesił w celi! – stwierdził jeden z nich w przerwie rozprawy.
Mężczyzna trafił do aresztu. Będzie tamco najmniej do 17 marca. W tym czasie odbędzie się kolejny proces, dotyczący zamordowania Asi. Robertowi M. grozi dożywocie.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz