Rada Miasta w Nowej Soli przyznała honorowe obywatelstwo Siegfriedowi Schorschowi, ale nie wszyscy byli z tego zadowoleni. – Nie godzę się, żeby honorowym obywatelem miasta był Niemiec – protestował Stanisław Mróz, radny PiS.
– Ile razy honorowe obywatelstwo Nowej Soli przyznawane od 1882 roku dostawali Polacy? Ani razu, bo Polski nie było wtedy na mapie. Druga sprawa, która mnie bardzo uderzyła. Jak był potraktowany nasz premier w Kijowie przez Niemców, Francuzów i Anglików. To jest Niemiec i on będzie dbał o swoje interesy, a nie o nasze. Dlatego będę przeciwny, bo ja się nie godzę, żeby honorowym obywatelem Nowej Soli był Niemiec – protestował Stanisław Mróz, radny PiS.
– Nie słyszałem nic o osiągnięciach pana Zygfryda dla Nowej Soli. Nie widziałem też żadnych podpisów mieszkańców odnośnie tego wniosku – mówił Paweł Bielecki, randy PiS.
Mirosława Głowacka powiedziała, że wiele osób dostało ten tytuł, ale były znane w mieście.
– Zgadzam się, że ta osoba przyczyniła się do pewnych rzeczy. Mówicie o muzeum, pamiątkach, że się angażuje w życie nowosolan. Ale to jest wąskie grono ludzi, z którymi ma kontakt. Przykro mi, ale to nazwisko mieszkańcom nic nie mówi. Trzeba to było bardziej wypromować. Później będą się nas pytać, co to za człowiek, dlaczego daliśmy mu taki zaszczyt – zgłaszała.
Ludzki gest
Autorem wniosku jest Marek Grzelka. Zaprezentował długą listę dokonań S. Schorscha na rzecz Nowej Soli. Na sesji, tuż przed głosowaniem, powiedział zaś: – Mówimy o kimś, kto od 20 lat jest stałym gościem Nowej Soli, który wspiera różne inicjatywy na wielu frontach. To jest bardzo fajny ludzki gest dla faceta, który urodził się przy ul. Saperów, ale dziś mieszka w Niemczech i promuje tam nasze miasto. Jeśli bierze udział w jakichkolwiek wydarzeniach artystycznych i kulturalnych w Niemczech, zawsze reprezentuje Nową Sól – stwierdził. Dodał, że przyznanie mu takiego tytułu będzie jak most między Polską a Niemcami i „ludzkim gestem” w trudnej historii polsko-niemieckiej.
– Pan Zygfryd to szanowana postać. To jest osoba oddana Nowej Soli. Jeżeli jest jakieś zagrożenie, to on pierwszy angażuje się w zbiórki w Niemczech, żeby pomóc miastu – bronił tej kandydatury radny Andrzej Petreczko.
Burzy mury, buduje mosty
M. Grzelkę poparł też Wojciech Olszewski, radny KO.
– Słowa, że kogoś się nie zna, mogą źle świadczyć o osobie, która je wypowiada, bo być może za mało starań wkłada w to, żeby poznać tkankę historyczną miasta, w której bierze udział zwykły człowiek, który nie robi tego dla sławy czy laurów. To jest obywatel Niemiec, który urodził się w tym mieście i ma wobec niego takie same emocje, jakby było dalej niemieckie, ale jest polskie, a on tę polskość pokazuje w Niemczech. Burzy mury i buduje mosty – powiedział W. Olszewski.
Radny Marek Szymendera, zwrócił się do P. Bieleckiego: – Zapraszam, Pawle, do naszego muzeum, tam jest bardzo dużo rzeczy, które pan Zygfryd zdobył na różnych giełdach, poza Nową Sola, poza granicami, a później przesłał do Nowej Soli. Podczas ostatniej powodzi, Zygfryd, mieszkaniec Drezna, pomagał Nowej Soli. Czy to mało? Czy musimy być zawsze uprzedzeni, małostkowi? Nie możemy się wznieść ponad to, uhonorować kogoś za człowieczeństwo, za to, jaki jest, a nie jakiej nacji jest? – powiedział.
Za uchwałą głosowało 15 radnych. Troje radnych PiS było przeciwnych, a Piotr Szyszko i Jan Hanusz (radni klubu Jacka Milewskiego), mimo że byli w sali, nie oddali głosu.