Strona główna » Nie będzie malarni?

Nie będzie malarni?

przez imperia

Pracownicy żarskiego Spomaszu obawiają się, że przez zmianę właściciela firmy stracą pracę. Spomasz razem z grupą Smulders Holdco przejęło Wind Investment z Amsterdamu.
„Niezależnie od tego, czy ktokolwiek cokolwiek sprzedaje czy kupuje, nie ma to wpływu na bieżącą działalność Spomasz S.A.” – zapewnia pracownik firmy podający się za rzecznika prasowego Spomaszu, ukrywający jednak swoje nazwisko. Z jego wyjaśnień wynika, że firma Wind Investment została stworzona na potrzeby koncentracji przez grupę kapitałową Bencis Capital Parnters, której działalność polega m.in. na nabywaniu udziałów w podmiotach działających w różnych branżach. W lutym 2010 roku UOKiK zgodził się na przejęcie grupy, a w kwietniu doszło do transakcji. „Jeżeli ktoś coś kupuje, to po to, aby tego czegoś nie likwidować, tylko wręcz przeciwnie, aby to rozbudować i czerpać w przyszłości godne zyski ze swojej inwestycji. Pomysł z jakimikolwiek zwolnieniami pracowników w Spomaszu jest więc dość abstrakcyjny” – pisze rzecznik.
 
 Malarnia, co i kogo ucieszy
Po ostatnich publikacjach w „Gazecie Regionalnej”, pojawiły się informacje, że Spomasz wycofa się z budowy malarni w Żarach. „Ostateczne decyzje w kwestii malarni nie zostały jeszcze podjęte. Na razie holenderscy właściciele przyglądają się sytuacji i w pewnym momencie podejmą stosowną decyzję” – informuje rzecznik. Prawdopodobnie malarnia powstałaby wówczas w Bolesławcu. „Zmiana lokalizacji inwestycji ucieszyłaby z pewnością kilku cwaniaków-krzykaczy, którzy za grosze swego czasu wykupili działki od miasta w strefie przemysłowej, a teraz żądają usunięcia tej strefy. Taka decyzja z pewnością nie ucieszyłaby jednak dziesiątek ewentualnych nowych pracowników i ich rodzin. Nie ucieszyłaby kolejnych dziesiątek firm współpracujących ze Spomasz S.A., dla których większa spółka to większe obroty. Nie ucieszyłaby również kasy miejskiej, a przez to i nas wszystkich, mieszkańców Żar, dla której większa spółka to większe pieniądze, chociażby z podatków” – przekonuje przedstawiciel Spomaszu. Firma przypomina również, że już raz musiała zmieniać plany inwestycyjne w Żarach. „W 2006 roku z powodu braku możliwości inwestycji na żarskim lotnisku, Grupa Smulders kupiła fabrykę w Bolesławcu. Żarom uciekła wówczas wielomilionowa inwestycja i kilkadziesiąt miejsc pracy” – przypomina rzecznik.
 
 Zmiana kierownika czy rezygnacja z budowy
Walka o malarnię pomiędzy firmą i mieszkańcami sąsiedniego osiedla domów jednorodzinnych trwa od listopada 2008 roku. Decyzje środowiskowe wydawane przez Urząd Miasta dotyczące budowy malarni były już kilkakrotnie uchylane. Samorządowe Kolegium Odwoławcze zarzucało żarskim urzędnikom, że naruszyli zasadę dochodzenia prawdy obiektywnej i cofało decyzję do ponownego rozpatrzenia. Obecnie procedura jest na etapie uzgodnień dokonywanych przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Na ich podstawie Urząd Miasta w Żarach wyda decyzję środowiskową. Mieszkańcy zapowiadają, że jeżeli nie będzie ona nakazywała Spomaszowi budowy ekranu dźwiękochłonnego, ponownie ją zaskarżą, co po raz kolejny odsunie w czasie realizację inwestycji. Czy nowym właścicielom grupy Smulders wystarczy cierpliwości, żeby walczyć o budowę malarni, a może będą bardziej skłonni do tego, żeby dogadać się z mieszkańcami. Wydaje się, że jedyną szansą na to jest zmiana władz w żarskim Spomaszu, co jak wiemy z nieoficjalnych źródeł, ma nastąpić w najbliższych miesiącach.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz