Mieszkańcy gminy wiejskiej Żagań protestowali przeciwko likwidacji dwóch szkół podstawowych. – Tak działał zaborca, likwidował kulturę na wsi! – grzmiał jeden z nich, Mieczysław Bednarz.
Na poniedziałkowej (10.02) sesji Rady Gminy radni mieli uchwalić zamiar likwidacji szkół w Dzietrzychowicach i Trzebowie, które jako filie podległe są szkole w Tomaszowie. Zanim podnieśli ręce, głos zabrali mieszkańcy.
– Tak działał zaborca, likwidował kulturę na wsi! U nas w Starej Koperni zlikwidowano szkołę i przeniesiono uczniów do Bożnowa – powiedział jeden z mieszkańców, Mieczysław Bednarz. – Dziś nie ma u nas szkoły, nie ma ośrodka kultury, nie ma spotkań, nie ma wymiany zdań. Tworzycie dzisiaj duże szkoły tak jak ta w Tomaszowie, takie fermy szkolne. Nie słuchacie naszego głosu. Trzeba słuchać społeczeństwa, co je boli.
M. Bednarz postulował do radnych, aby zostawić szkoły w Trzebowie i Dzietrzchowicach, tyle, że z mniejszymi liczbowo klasami.
Nic na siłę
Sekretarz gminy, Danuta Michalak tłumaczyła mieszkańcom, że liczba uczniów kurczy się w gminnych szkołach, bo mieszkańcy gminy wolą posyłać swoje dzieci do placówek w Żaganiu czy Tomaszowie. – My nie mamy już dzieci w szkole w Trzebowie. Został tylko oddział przedszkolny, z dziećmi w wieku od 3 do 6 lat, który zostanie w budynku, po likwidacji szkoły – uspokajała sekretarz. – Taka jest wola rodziców z gminy, że oddają swoje dzieci do Żagania lub Tomaszowa.
– Jestem mieszkańcem Trzebowa. Jestem żywo zainteresowany przedszkolem, jako rodzic córki, która do niego chodzi. Tu nic na siłę nie jest robione – dodał radny Bartłomiej Broniszewski.
Michalak dodała, że w drugiej szkole, w Dzietrzychowicach nie ma uczniów już od dwóch lat. – Szkoła fizycznie jest nieczynna – tłumaczyła sekretarz. – Budynek nie będzie stał pusty, mamy plany odnośnie zagospodarowania go na opiekuńczo – mieszkaniowe – dodała radna Wioleta Kozak.
Ostatecznie radni uznali, że zlikwidować należy tylko szkołę w Dzietrzychowicach. W obronie drugiej, w Trzebowie – stanęło dziewięcioro radnych.

