Nie będzie budowy apartamentowca z mieszkaniami na terenie dawnego zakładu Zamex w Żaganiu. Inwestorzy się wycofali. Z dwóch powodów.
W dawnej fabryce sprzętu chłodniczego potencjalni inwestorzy z Mazowsza i Śląska. planowali budowę stylowych mieszkań, tzw. loftów. Pierwszego burmistrz Sławomir Kowal w ubiegłym roku oprowadzał po terenie dawnego zakładu. Od tego czasu jednak nic się nie dzieje.
– Inwestorzy wycofali się z planów w Żaganiu z dwóch powodów. Po pierwsze, właściciel tych nieruchomości żąda za nie 13 mln zł, co jest ceną zbyt wygórowaną, jak na teren na wyspie, otoczony z dwóch stron rzeką, w dodatku z jednym dojazdem przez most, który jest w agonalnym stanie – mówi burmistrz S. Kowal. – Po drugie, zniechęciła ich do inwestycji wrześniowa powódź. Choć samego Zamexu rzeka nie zalała, to jednak przesądziło to o rezygnacji.
Miasto od wielu miesięcy zabiega u Lubuskiego Konserwatora Zabytków o wyburzenie ostatniego budynku po fabryce, który niszczeje i jest miejscem „spotkań” młodzieży.
Dodajmy, że teren nie należy do miasta, ale krakowskiej spółki ARGE, która od lat próbuje go sprzedać. Póki co, jego właściciel, Arkadiusz Urban, zabezpieczył parter pustostanu przed złomiarzami i młodzieżą, zamurowując okna i wejścia, a także regularnie uzupełnia ogrodzenie terenu, które jest niszczone.
Przypomnijmy – Zamex (a potem Polar) był jednym z największych producentów sprzętu chłodniczego. W 2003 r. zakład, otoczony z jednej strony Bobrem, a z drugiej kanałem rzeki w rejonie ul. II Armii WP, kupiła spółka Coldtechnica. Pracę znalazło ok. 40 osób. Po paru latach zakład upadł. Krakowska spółka, zanim upadła, zdążyła wyburzyć większość budynków, aby ograniczyć koszty podatków od nieruchomości. Został jeden, wpisany do rejestru zabytków. I raczej nic nie wskazuje na to, że symbol upadku żagańskiego przemysłu w latach 90. XX wieku zniknie z krajobrazu miasta.
15