Mimo negatywnej opinii związków zawodowych, radni chcą zlikwidować klasy 4-6 w czterech szkołach gminy wiejskiej Żagań. Na bruk pójdzie co najmniej 12 nauczycieli.
Przypomnijmy, wójt i radni nagle (czytaj „po wyborach”) obudzili się, że w budżecie brakuje pieniędzy na oświatę, a subwencje od państwa są co roku niższe. Bez konsultacji i rozmów z nauczycielami oraz rodzicami uczniów, podjęli decyzję o likwidacji klas 4-6 w czterech szkołach podstawowych – Trzebowie, Jeleninie, Dzietrzychowicach oraz Bożnowie.
Po uzyskaniu opinii dwóch związków zawodowych, na kolejnej sesji, w środę, 20 kwietnia, radni planują ostatecznie przegłosować kwestię likwidacji.
– Opinie związków są negatywne, ale nie wiążące – zaznacza Danuta Michalak, sekretarz gminy. – Nie będą przeszkodą w likwidacji klas.
W gminie zdradzili nam, że odprawy dla zwalnianych pracowników wyniosą ponad 100 tys. zł. W czterech szkołach „zagrożonych” jest łącznie 29 nauczycieli. Po ich protestach, a także związków zawodowych, gmina złagodziła ton i części z nich zaproponowała pracę na część etatu w innych szkołach. Ostatecznie pracę straci 12 nauczycieli.
Gdzie znajdą zatrudnienie?
– Trudno im będzie o etat, tym bardziej, że w Żaganiu również przymierzają się do szukania oszczędności – mówi Zofia Zawadzka,przewodnicząca ZNP w powiecie żagańskim.
Nauczyciele z reorganizowanych czterech szkół są rozżaleni. W Trzebowie na bruk pójdzie czterech. – Szkoda, że wójt nie dał nam szansy i czasu na zrobienie czegokolwiek. Można było przygotować program oszczędnościowy. Niestety, nie było żadnych konsultacji ani rozmów. Ani wójt, ani radni nie liczyli się z naszym zdaniem – wytyka Ewa Osłońska, dyrektorka szkoły w Trzebowie. – Można było poczekać jeszcze rok.
– W naszej szkole dzieci miały jak w domu, a teraz trafią do „kołchozu”, czyli Tomaszowa. Tam jest około 300 uczniów, nie ma kontroli nad nimi, jest po prostu niebezpiecznie – uważa jeden z nauczycieli, zagrożonych zwolnieniem.
Zmian obawiają się nauczyciele i rodzice. Ci pierwsi nie mają już powodu, by ufać gminie. Nie wiedzą, co czeka ich po likwidacji. Dyrektorzy szkół w Trzebowie, Jeleninie, Dzietrzychowicach oraz Bożnowie zostaną kierownikami filii tomaszowskiej szkoły, ale to od ich szefa będzie zależeć liczba etatów. Ci drudzy tylko bezradnie machają rękami. – Nikt nas o zdanie nie pytał, a nasz sprzeciw na nic się zdał – kwitują. I odgrażają się, że nie zapomną tego ani wójtowi, ani radnym.
20
Poprzedni artykuł