Powołano do życia Młodzieżową Radę Powiatu Nowosolskiego. W szkołach szykują się wybory.
W Nowej Soli jest już Młodzieżowa Rada Miasta. W powiecie – Rada Seniorów. Teraz przyszedł czas na Młodzieżową Radę Powiatu. Powołano ją do życia w piątek, 29.08., na sesji i od razu osiągnęła swój pierwszy sukces. Radny Konrad Ratajczak przekazał jej 5 tys. zł na działanie. Chociaż w radzie nie ma jeszcze ani jednej osoby, to ma już na koncie 15 tys. zł, bo 10 tys. zł udało się jeszcze pozyskać z programu „Aktywna młodzież”. To nie są jednak pieniądze na diety dla młodych radnych, bo pracować będą społecznie. Kasę będą im zwracać jedynie za dojazdy. A pieniądze mają iść na trzy zadania, które w pierwszej kolejności postawiono przed radą: zaprojektowanie logo, utworzenie rolki promującej wolontariat i zorganizowanie spotkania międzypokoleniowego. Takie wyzwania dla młodzieży z Nowej Soli i okolic to powinna być kasza z mlekiem. Przede wszystkim w CKZiU „Elektryk” działa klasa technik reklamy, a pewnie też w szkołach jest sporo zdolnych grafików, natomiast nagrywanie rolek to dziś chleb powszedni. Także ze spotkaniem nie powinno być problemu, skoro w powiecie działa Rada Seniorów.
Zbiorą 19 osób?
Pomysłodawców Młodzieżowej Rady Powiatu martwi zainteresowanie. Wielu obawia się, czy przyszłych i obecnych maturzystów nie trzeba będzie ciągnąć za uszy. Tak było, kiedy podobną radę powoływano w Zielonej Górze. Z perspektywy czasu radni oceniali, że młodzież, zajęta przygotowaniem do matury, nie miała czasu na dodatkową pracę.
Dlatego też w nowosolskiej uchwale ostrożnie wpisano, że rada może liczyć „do 19 osób”. To na wypadek, gdyby zgłosiło się mniej. A tak może być, bo inicjatorzy postawili sobie wysoko poprzeczkę. Np. cztery miejsca zarezerwowano dla młodzieży, która uczy się w szkołach poza powiatem nowosolskim. Trzeba będzie teraz do tych ludzi dotrzeć.
Łatwiej będzie na pewno zrekrutować uczniów z nowosolskich szkół (i jednej kożuchowskiej). Młodzież wraca teraz do klas i za moment się dowie, że odbędą się wybory do rady młodzieżowej. Ponoć chętnych, aby działać w takiej radzie nie brakuje w „Nitkach”. Uczniowie z tej szkoły już współpracowali z powiatem przy pozyskaniu środków z programu „Aktywna młodzież”.
Sukces zależy od dorosłych
Rada ma pełnić głównie funkcje doradcze dla władz powiatu. To od niej starosta i radni powiatowi mają się dowiadywać o oczekiwaniach i potrzebach młodzieży. Sukces tego pomysłu zapewne będzie zależał od tego, z jaką powagą dorośli podejdą do pracy nastolatków. Młodzież szybko wyczuje, czy będzie miała jakąś sprawczość, czy całe przedsięwzięcie jest tylko piarowym chwytem, którym władze będą się chwalić w mediach społecznościowych i na konwentach starostów. Ale pomysł dobry.