Strona główna » MKS Nowe Miasteczko wygrał z Ikarem Zawada

MKS Nowe Miasteczko wygrał z Ikarem Zawada

przez imperia
0 komentarzy

MKS Nowe Miasteczko jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. W sobotę (21.05.) wygrał 5:1 na wyjeździe z Ikarem Zawada. – Na takim pięknym boisku wreszcie mogliśmy pokazać, że umiemy grać – mówi Krystian Olczyk, który strzelił trzy gole w tym meczu.
MKS w meczu z Ikarem musiał zdobyć punkty. Drużyna z Nowego Miasteczka zajmuje ostatnie miejsce w zielonogórskiej A-Klasie (gr. III), a chce się utrzymać. Zaczęło się jednak od prowadzenia gospodarzy. W 27 minucie Dawid Szeląg strzelił gola z kontry. Trzy minuty później było już 1:1. Po faulu na Mateuszu Leśniewskim sędzia podyktował rzut karny. Pewnie wykonał go Krystian Olczyk. Tuż przed przerwą ten sam zawodnik podwyższył wynik na 2:1.
W drugiej połowie skuteczni byli już tylko zawodnicy z Nowego Miasteczka. W 68 minucie bramkę strzelił M. Leśniewski, a dwie minuty później nowy nabytek MKS-u Volodymyr Klymenko, nastolatek z Ukrainy.
Wynik meczu na 5:1 ustalił K. Olczyk.
Mamy pecha i fatalne boisko
Dla K. Olczyka to kolejny hattrick w tym sezonie. Trzy gole strzelił także w meczu z Przybyszowem. – Z Ikarem cała drużyna zagrała dobry mecz. Po prostu oni tam mają dobre boisko i mogliśmy pokazać, że umiemy grać w piłkę. [paywall] Wynik odzwierciedla grę. Bramka dla Zawady tylko nas podrażniła więc strzeliliśmy im pięć. Cały mecz był pod nasze dyktando – tłumaczy.

MKS mimo trzech punktów zdobytych w Zawadzie wciąż jest na ostatnim miejscu w lidze.
– Ta pozycja nie odzwierciedla naszych umiejętności. Z Kargową, czyli z liderem, mieliśmy u siebie 1:1 i w 90 minucie strzelili nam bramkę na 2:1, a później w 95 na 3:1. Zespoły, które do nas przyjeżdżają dziwią się, że tak nisko jesteśmy – mówi K. Olczyk.

–  Mamy dużo pecha w tym sezonie. Męczą nas kontuzje, a także mamy tragiczne boisko. Nikt nie umie na nim grać. Dobrze, że mamy trochę wyjazdów to jest szansa jeszcze wygrywać, bo u nas będzie ciężko. Murawę mamy tragiczną. Nikt nie podlewa. Pięć minut rozgrzewki na tym betonie i już bolą nogi. Można grać tylko lagę, a my tego nie lubimy. U nas większość to młode chłopaki wyszkolone na orlikach, to wolimy grać kombinacyjnie – dodaje.

12 punktów do zdobycia
Do końca sezonu zostały jeszcze cztery mecze. – Wszystkie drużyny są w naszym zasięgu. Więc możemy zdobyć nawet 12 punktów – mówi Krystian. W sobotę (28.05.) MKS gra u siebie z Avią Siedlnica. Później ma wyjazd do Łężycy. – Tam lubimy grać, bo oni tez mają ładnie utrzymane boisko – mówi zawodnik MKS. Na koniec drużynę z Nowego Miasteczka czeka pojedynek u siebie z Przybyszowem i wyjazd do Klenicy.    

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz