Strona główna » Mieszkania gotowe. Żadnych roszczeń proszę!

Mieszkania gotowe. Żadnych roszczeń proszę!

przez imperia

PKM Zachód po dwóch latach obsuwy oddał wreszcie mieszkania przy ul. Ekonomicznej. Teraz deweloper rozsyła do właścicieli pisma, żeby zrzekli się roszczeń z tytułu opóźnień.
W połowie sierpnia Łukasz Lisowski, prezes PKM Zachód, informował, że budynek przy ul. Ekonomicznej przeszedł pomyślnie odbiory. Od Powiatowego Inspektora Budowlanego deweloper dostał pozwolenie na użytkowanie budynku. 
Przypomnijmy, mieszkania miałby być gotowe w czerwcu 2021 roku. Deweloper cyklicznie przesuwał jednak termin ich oddania. Opóźnienia tłumaczył „pandemią COVID-19, wybuchem wojny w Ukrainie, wzrostem cen materiałów budowlanych, a także wzrostem kosztów robocizny i energii”. Później doszedł jeszcze „wpływ tzw. Polskiego Ładu na decyzje biznesowe, nadzwyczajne obciążenia nałożone przez polski rząd na przedsiębiorców, galopująca inflacja, oraz wysokie stopy procentowe”, no i brak siły roboczej. Na finiszu robót był jeszcze problem z firmą od barierek na balkonach. Wszystko wskazuje jednak na to, że dwa lata i dwa miesiące po terminie właściciele wreszcie będą mogli zamieszkać. Został tylko jeszcze jeden malutki szczegół. 

Tuż przed podpisaniem ostatecznych umów przeniesienia własności deweloper rozesłał do właścicieli pisma, w których prosi ich o to, żeby podpisali oświadczenie, że zrzekają się ewentualnych roszczeń z tytułu opóźnień. Ł. Lisowski uważa, że ma podstawy, aby takie pisma podsyłać właścicielom, ponieważ opóźnienia nie były spowodowane z jego winy. Poza tym, żeby zakończyć inwestycje musiał włożyć „ogrom dodatkowej pracy” i dodatkowe „znaczne nakłady finansowe”. Żeby „zachęcić” właścicieli PKM Zachód napisał, że nie będzie podnosił ostatecznej ceny mieszkań. Według firmy są podstawy, by to zrobić.

Coś za coś
PKM Zachód czeka aż właściciele przyślą mu podpisane oświadczenia mailem i prosi, aby oryginały zabrać ze sobą do notariusza. 
– Czy to jest w ogóle zgodne z prawem? Na mieszkanie czekałam dwa lata dłużej, a teraz szantażuje się mnie, że jak nie podpiszę oświadczenia, to wzrośnie mi cena – denerwuje się jedna z właścicielek. 
Prawnicy są zgodni, że oświadczenia podpisywać nie trzeba. W szczególności nie powinni tego robić ci, którzy planują starać się o odszkodowanie. Przestrzegają jednak, że batalia sądowa może być bardzo długa.

– Takie oświadczenie to jest akt naszej dobrej woli. Przeważnie jest tak, że zrzeczenie się roszczeń odbywa się w zamian za coś. W tym przypadku jest mowa o tym, że deweloper nie podniesie ceny mieszkania, ale zawsze jest pytanie, czy w ogóle mógłby to zrobić? Nie wiemy, jakie są zapisy pierwotnej umowy. Czy ustalona tam cena mogłaby z jakiegoś powodu ulec zmianie – słyszymy od prawnika z Zielonej Góry. 
– Pamiętajmy, że deweloperzy są sprytni i z góry stoimy na przegranej pozycji. Może być tak, że nie podpiszemy takiego oświadczenia, a deweloper nie przyjdzie do notariusza i dalej będziemy mieli problem z mieszkaniem. Pójdziemy do sądu, wywalczymy odszkodowanie, a okaże się, że w międzyczasie on ogłosi upadłość i nie będzie z kim rozmawiać, albo będzie miał niewiele majątku i nie będzie z kogo ściągnąć. To jest zawsze indywidualna decyzja, czy odpuszczamy i chcemy już wreszcie w spokoju mieszkać, czy szykujemy się na wieloletnią wojnę – przestrzega.    
Dalej budują
Ł. Lisowski zapowiada, że teraz wszystkie siły rzuca na blok na os. Konstytucji, a także na  inwestycję, która powstaje w Żarach. Przy os. Konstytucji na mieszkania czeka 55 właścicieli. Klucze mieli dostać w grudniu 2021 roku. Prawdopodobnie swoje lokale dostaną w po dwóch latach z podobnymi oświadczeniami. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz