– Proszę o pomoc w zrozumieniu, o co tu chodzi. Już kilka dni to tak stoi. Jest ciemno, ktoś może w to wjechać – napisał radny Wojciech Olszewski.
Zdjęcie wykonane przez radnego Wojciecha Olszewskiego wywołało sporą konsternację w Urzędzie Miasta. Były na nim pojemniki na śmieci ustawione przed sklepem w dość zaskakujący sposób, jakby stanowiły ogrodzenie.
– Postanowiliśmy zbadać sprawę – powiedziała na komisji Beata Kulczycka, prezydent miasta.
Wspomniała, że przy ul. Wrocławskiej odbył się remont drogi, który zakończył się w tym roku.
– Ten grunt był Skarbu Państwa, dlatego w niego zainwestowaliśmy, żeby uporządkować cały obszar. Protokół końcowy odbioru prac był z 29 lipca tego roku. Ale starostwo sprzedało tę działkę w listopadzie prywatnemu właścicielowi. Czyli te kontenery stoją dziś na gruncie prywatnym. My zainwestowaliśmy, a powiat sprzedał. Właściciel może tam sobie płot postawić. A co my możemy zrobić? Nic – tłumaczyła B. Kulczycka, kilkakrotnie podkreślając, że sytuacja jest absurdalna.
Ponoć śmietniki mają być sygnałem, że na tym terenie nie wolno parkować.