15
W zdewastowanych, niszczejących koszarach w Żaganiu urządzane są meliny. Efektem są pożary.
Przez zaledwie pięć dni, strażacy dwukrotnie gasili płonące pomieszczenia po garnizonie wojskowym, najpierw w rejonie ul. Łokietka (14.08), a następnie – Kędzierzawego (19.08.).
– Groźniej wyglądał pożar koszarowca przy ul. Kędzierzawego. Tam, na trzecim piętrze, ktoś rozpalił ognisko. Dym wydobywał się spod dachówek – mówi st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskiej straży pożarnej. Pożar gasiły trzy zastępy strażaków.