Trwa deweloperski koszmar przy ul. Ekonomicznej w Nowej Soli. Lokatorzy po dwóch latach dostali mieszkania. Teraz zastanawiają się, gdzie będą parkować, bo ceny za miejsce podskoczyły z 15 do 25 tys. zł.
Wielokrotnie opisywaliśmy na naszych łamach koszmar lokatorów z Nowej Soli, którzy kupili mieszkania od PKM Zachód. W ub. roku deweloperowi udało się wreszcie oddać budynek przy ul. Ekonomicznej. Dwa lata po terminie. Od kilku miesięcy wielu z nich już mieszka, ale to nie znaczy, że ich problemy się skończyły. Lokatorzy zgłosili się do naszej redakcji i opisali, co dzieje się teraz na ich osiedlu.
Opowiedzieli, że gdy kupowali mieszkania przekonywano ich: „że będzie to nowe super osiedle z miejscami parkingowymi i placem zabaw dla dzieci” – piszą.
„Część kupujących dostała informację, że można wykupić sobie miejsca parkingowe na własność, ale nie ma takiej konieczności, bo będzie parking z miejscami dostępnymi dla wszystkich. Mówione było, że obok będzie drugi blok z parkingiem podziemnym i tam również można wpisać się na listę na wykup miejsca, jednak te będą droższe” – wspominają właściciele. Jedni słyszeli, że miejsca będą za 10 tys. zł, inni że za 15 tys. zł. Niektórzy o tym, że miejsca będą płatne dowiedzieli się dopiero po podpisaniu umowy deweloperskiej.
W sierpniu ub. r. odebrali wreszcie klucze do mieszkań. PKM Zachód zaczął umawiać spotkania u notariusza. Do właścicieli dotarły maile od dewelopera, że do aktów notarialnych będą dołączone oświadczenia, że zrzekają się roszczeń z tytułu opóźnienia budowy. Nikt ich nie podpisał. Mało tego, niektóre osoby już wynajęły prawników i poszły do sądu walczyć o odszkodowanie.
25 tys. zł za miejsce
Właściciele wspominają, że już wtedy dostali także niepokojące informacje co do miejsc parkingowych. Deweloper poinformował, że nie może im sprzedać miejsca na parkingu, bo nie jest właścicielem gruntu. Skierował ich do innej spółki.
Okazało się, że grunt wokół bloku był zabezpieczony pod wykup dla PKM Zachód. Deweloper zbudował parking i drogę dojazdową, ale nie zdołał go wykupić. Nabyła go inna firma. Cena z 15 tys. zł podskoczyła teraz do 25 tys. zł brutto za miejsce.
„Nikt z mieszkańców nie był przygotowany na takie wieści i dodatkowe wydatki, więc wiele osób nie wykupiło miejsc. Patrząc na parking – 95 proc. jest wolna, za to przy drodze gminnej już prawie nie ma gdzie stanąć, a zamieszkałych jest niewiele lokali” – piszą lokatorzy.
„Liczyliśmy się z tym, że nastąpi zmiana ceny przez nowego nabywcę nieruchomości, ale nikt nie spodziewał się, że wrośnie ona 2,5 krotnie” – dodają.
Absurd goni absurd
„Aktualnie mamy mieszkania, a nie mamy parkingu. Nie ma również placu dla dzieci, który miał być. Śmietniki ponoć też nie stoją na naszym gruncie. Absurd goni absurd. Jak jest możliwe, że deweloper, aby rozpocząć budowę musi zapewnić parking i plac zabaw, a oddając blok, mamy tylko blok i nic więcej. Jak działa tu prawo? Czy zakończenie budowy jest zgodne z prawem?” – pytają mieszkańcy.
Sytuacje są kuriozalne, bo wiele osób wciąż remontuje swoje mieszkania, a nie mają swobodnego dojazdu do klatki. Na osiedlu założono szlabany i barierki.
„Zdarzały się sytuacje, że firma, która przywiozła sprzęt AGD odmówiła wniesienia towaru z uwagi na brak swobodnego dojazdu pod wejście do budynku. Nie może być tak, że właściciele lokali, którzy nie wykupili parkingu za horrendalną kwotę, nie mają swobodnego dojazdu jak najbliżej drzwi wejściowych” – denerwują się.
Parking za 2,5 mln zł
Łukasz Lisowski, który sprzedawał lokale przy ul. Ekonomicznej potwierdza, że parking nie należy do PKM Zachód. Upiera się, że od początku mówił, wszystkim, że miejsce parkingowe trzeba będzie wykupić. Tłumaczy, że grunt miał wykupić przy pozwoleniu na użytkowanie, ale w związku z tym, że inwestycja się przedłużyła, właściciel działki sprzedał ją komuś innemu.
– To jest obca spółka, z którą nie mam nic wspólnego, nie mam tam żadnych udziałów. Też z nią walczę, bo postawiła szlaban, a ja przecież zrobiłem tam parkingi dla niepełnosprawnych – mówi Ł. Lisowski. Opowiada, że spółka proponowała mu, że może odkupić parking. – Jest tam 100 miejsc po 25 tys. zł za każde. To nie na moją kieszeń – mówi Ł. Lisowski.
Na swoje lokale wciąż czekają właściciele, którzy kupili od PKM Zachód mieszkania na os. Konstytucji. – Weszli tam już podwykonawcy. W czerwcu inwestycja powinna być skończona – mówi Ł. Lisowski. To oznacza, że podpisywanie aktów notarialnych nastąpi prawdopodobnie jeszcze latem, najdalej na jesień (też ponad dwa lata po terminie). – Tam nie będzie problemu z parkingami. Grunt jest wykupiony i zapłacony – mówi. Dodaje, że miejsca parkingowe będzie sprzedawała jego firma. Nie będą droższe niż 15 tys. zł.
22
Poprzedni artykuł