Obrodziło śliwkami. Janusz Gajdamowicz postanowił podzielić się nimi z kożuchowskim DPS-em.
Janusz Gajdamowicz prowadzi gospodarstwo ekologiczne w Solnikach. Za swoją działalność otrzymywał w konkursach wojewódzkich nagrody od marszałka. W 2018 roku wyróżnił go wojewoda lubuski w kategorii „ekologia i środowisko”.
– To osiągnięcia za ciężką pracę – mówi pan Janusz. – To, co robimy, to satysfakcja dla starych ludzi – przekonuje. – Warzywa mam wszystkie z gruntu. Nic pod osłonami. Marchew, cebula, pietrucha, kapucha, seler. Bez żadnych sztucznych nawozów. Kiedyś miałem dużo zwierząt. Byki, świniaki. Mocno nawoziłem obornikiem glebę. Mam dobrze użyźnioną ziemię i jeszcze wykorzystuję te zapasy – zdradza rolnik z Solnik.
Warzywa, owoce i jajka od swoich kur wozi do Zielonej Góry do delikatesów ekologicznych i sklepu.
Oprócz warzyw ma też spory sad owocowy.
– W tym roku jest klęska urodzaju. Mam wysyp owoców. Od trzech lat nic nie było, bo wszystko marzło, ale w tym roku drzewa uginają się pod ciężarem – mówi.
Pan Janusz to człowiek o wielkim sercu, organizował już zbiórkę dla chorej Moniki, teraz postanowił, że darami przyrody podzieli się z Domem Pomocy Społecznej w Kożuchowie.
– Znam DPS, bo kiedyś dostarczałem tam warzywa. Córka pracuje tam już 30 lat. Zaprosiłem ich też na śliwki. Niech zbierają, ile chcą – mówi.
W czwartek w Solnikach stawiła się mocna ekipa z wiadrami i koszykami.
– Śliwki trafią do kuchni. Tam też mamy zajęcia kulinarne. Zrobimy placek ze śliwkami – zdradziła nam opiekunka z DPS.
Pana Janusza zaproszono na placek.