Żagańscy siłacze nie mogli zawieść na Mistrzostwach Dolnego Śląska w wyciskaniu sztangi leżąc w Strzegomiu. Oprócz medali mogli mieć satysfakcję, że w pokonanym polu zostawili bardziej utytułowanych rywali.
W kategorii do lat 18 (do 67,5 kg) po raz pierwszy startował Przemysław Świerczyński. Podniesienie sztangi ważącej 100 kg dało mu złoty medal. Ale to nie wszystko. – Przemek pokonał dwóch złotych medalistów Polski – zdradza jego trener Edmund Lechowicz. – Równie dobrze spisał się Jarosław Orłowski. W tej samej kategorii wycisnął 105 kg, co dało mu srebrny medal. Lepszy był tylko mistrz Polski z Legnicy.
Udanie zadebiutował Adam Kowalczyk z Iłowej, nowe odkrycie E. Lechowicza. – Mógł startować w kategorii masters, ale poleciłem mu, aby walczył z seniorami. Trzecie miejsce i sztanga ważąca 150 kg to bardzo dobry wynik, jak na początek – zaznacza E. Lechowicz.
Warto też odnotować start Marcina Biernackiego, który wywalczył złoty medal w kategorii niepełnosprawnych.
Zawody nie byłyby udane, gdyby nie wystartował w nich sam mistrz, E. Lechowicz. Mimo bólu w prawej ręce, podniósł sztangę ważącą 155 kg. – Mogłem więcej, ale nie chciałem przeginać. Uraz trzeba wyleczyć do kolejnych zawodów, w Knurowie – tłumaczy trener UKS Nike Żagań. – Ten wynik, całkiem niezły dał mi czwarte miejsce. W Knurowie nastawiam się na złoto, inaczej być nie może.
Wyjazd żagańskich siłaczy na zawody do Strzegomia był możliwy dzięki pomocy przedsiębiorstwa Zofii i Karola Jersaków.
16
Poprzedni artykuł