W niedzielę 25 stycznia w Żarach rozegrano spotkanie Lubuskiej Ligi Młodziczek w piłce ręcznej, w którym Sokół Żary podejmował MUKS Lider I Świebodzin, wicelidera tabeli, który przyjechał do Żar z jasnym celem podreperowania swojego ligowego dorobku punktowego i zrealizował go bez większych problemów.
Od pierwszego gwizdka było widać wyraźnie, że to zespół ze Świebodzina kontroluje przebieg spotkania, narzuca tempo gry i konsekwentnie buduje przewagę, podczas gdy Sokolanki próbowały odpowiadać ambitną, choć wyraźnie chaotyczną grą, w której nie brakowało rwanych akcji, prostych strat piłki i nieskutecznych rzutów. Efektem takiego obrazu gry był wynik do przerwy 6:18, który w pełni oddawał różnicę jakościową pomiędzy obiema drużynami.
Przyjechały po swoje
Po zmianie stron przebieg meczu nie uległ większej zmianie, ponieważ zawodniczki ze Świebodzina nadal punktowały regularnie, grając spokojnie i dojrzale, a Żaranki, mimo dużej chęci i zaangażowania, nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki z lepiej zorganizowanym przeciwnikiem. Końcowy rezultat 10:32 stanowił jedynie formalne potwierdzenie wydarzeń boiskowych i różnicy klas, jaka tego dnia dzieliła oba zespoły.
Bramki dla Sokoła rzuciły: Amelia Skołuba cztery, po dwie Wiktoria Maracz i Laura Szkolnik oraz po jednej Lena Wiśnik i Paulina Kropiwnicka.
Dla zespołu ze Świebodzina było to cenne i w pełni zasłużone zwycięstwo w kontekście ligowej rywalizacji, natomiast dla Sokoła Żary kolejna trudna, choć potrzebna lekcja, bo nawet jeśli w tabeli punktów nie przybyło, to w młodzieżowej piłce ręcznej doświadczenie zdobywane w takich spotkaniach potrafi z czasem zaprocentować.








































