Wandal rozjechał samochodem murawę na boisku w Wierzbnicy w gminie Bytom Odrzański. – Czuję się tak, jakby ktoś wjechał mi tym samochodem w dom – mówi Sławomir Rogowicz, szef Błękitnych Wierzbnica, klubu klasy B, który powstał z miłości do piłki nożnej.
– Jestem w klubie prezesem, kierownikiem, sprzątaczem, wszystkim – wylicza Rogowicz. – W piątek, 27.12., byłem na boisku, bo własnymi rękami remontuję tam szatnię i wtedy wszystko jeszcze było w porządku – relacjonuje. – W sobotę znowu tam poszedłem i całe boisko było zryte. Ktoś jeździł tam w nocy samochodem. Musiał wjechać celowo, bo przecież na murawę można się dostać tylko bramą. Czuję się tak, jakby ktoś wjechał mi tym samochodem w dom.
Powiadomił policję
S. Rogowicz nie ukrywa smutku i żalu.
– Drużyna jest [paywall] moją pasją. Jej i temu boisku oddałem serce – mówi. – W 2015 roku szwagier wskrzesił tę drużynę, a ja mu pomagałem. Wszyscy po kolei się wykruszali, a ja zostałem. Praktycznie nie ma dnia, żebym nie był na boisku. To miejsce stworzyliśmy my, mieszkańcy, zwykli ludzie. Boisko nas jednoczy w trakcie treningów i meczów. Jest dla nas ważne. A ktoś po prostu je zniszczył. To jakaś straszna głupota, bo inaczej tego nie można nazwać – pomstuje.
Klub potrzebuje teraz pieniędzy na remont. Przez gminę dotowany jest w małym stopniu, więc to nie będzie łatwe.
– Musimy zdążyć do marca, bo ruszają rozgrywki – martwi się Rogowicz. – Zima nie pozwala na remont. Czekamy, aż zrobi się trochę cieplej.
Prezes zgłosił sprawę policji. Szukają wandala. Stąd apel do wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek w tej sprawie, żeby zgłosili się na komendę lub do prezesa Rogowicza.
10
Poprzedni artykuł