Ktoś go wyrzucił? Miniaturowego króliczka znaleziono na polu w rejonie ul. Zielonogórskiej w Żarach. Poszukiwany jest właściciel zwierzaka.
– Czyja zguba lub kto jest taką świnią, żeby zamknąć zwierzę w worku i zostawić na pewną śmierć? Bydło, nie ludzie – alarmuje internautka z Żar.
To po tym, jak w szczerym polu zostało znalezione zawiniątko (4.02). A w nim królik-miniaturka.
– Weszłam do sklepu Dino, mój chłopak zabrał psa na spacer. Wybrali się w okolice, gdzie kiedyś stał Eurocash. Dokładnie naprzeciwko ul. Orzechowej pies szarpnął za leżący tam worek. Wtedy wybiegł z niego królik. Miniaturka – opowiada pani Sandra.
Zwierzątko było zadbane, nie bało się ludzi.
– Pogłaskałam go. Na pewno był czyjś, domowy, przyzwyczajony do ręki człowieka -opowiada pani Sandra.
Było chłodno. Natychmiast powiadomili Straż Miejską, a ta – schronisko.
Szukają domu
– Nasi pracownicy pojechali na miejsce i go odłowili. Królik jest zdrowy. Je, pije. Ma ładne futerko, nie wykazuje żadnych objawów choroby. Był tylko trochę wyziębiony. To jest samiczka. Niestety, my nie możemy takich zwierząt przechowywać. Ale jest u nas tymczasowo zabezpieczony – tłumaczy Roman Frankowski, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Żarach.
Schronisko szuka właściciela lub nowego domu dla zwierzaka.
Królika można zaadoptować, w tym celu należy się skontaktować ze schroniskiem.
13