Burmistrz Żagania, Sławomir Kowal, będzie zarabiał mniej o prawie 3 tysiące złotych miesięcznie. – To czysta złośliwość! – komentowali radni z burmistrzowskiego obozu.
Sprawa była przesądzona. Już przed środową sesją Rady Miasta (2 maja) było pewne, że pensja burmistrza stopnieje z 12 tys. 360 zł do 9 tys. 480 zł miesięcznie. Pod wnioskiem podpisało się 12 radnych z koalicji PO-PiS-PSL-Nasze Miasto-Nasz Powiat, a więc większość w radzie. Uzasadniali, że skoro burmistrz powołał swojego zastępcę, to ma mniej obowiązków. Dlatego postanowili mu uciąć dodatek funkcyjny (o 1 tys. 50 zł) i specjalny (o 1 tys. 830 zł). W sumie o 2 tys. 880 zł miesięcznie.
Burmistrz z flagą
Burmistrz wiedział, o czym będzie mowa na sesji, i na nią nie przyszedł. W tym czasie ruszył w wir uroczystości z okazji Święta Flagi – uczestniczył we mszy św. i kierował korowodem harcerzy, kombatantów i żołnierzy.
W jego imieniu głos zabrała sekretarz miasta, Magdalena Wiadomska-Łażewska.
– Zachowaniem państwa jestem po prostu zdruzgotana – powiedziała do radnych wyraźnie zdenerwowana sekretarz. – Jest mi za państwa wstyd.
Goliczko ma charakter
Radni z proburmistrzowskiego klubu Nasze Miasto liczyli, że z koalicji wyłamie się radny PiS, Rafał Goliczko. Wtedy koalicja miałaby 10 głosów, a więc o jeden za mało, aby przegłosować uchwałę.
– To zwykła ludzka złośliwość – skwitował ruch koalicji radny Andrzej Łukasiewicz. – Większość z radnych koalicji zadarła z burmistrzem. Pan Piniuta nie rozliczył się z dotacji miejskiej, pani Szyposz i pan Białkowski stracili stołki dyrektorskie w szkołach. Nie rozumiem jednak, dlaczego młodzi radni, dla których jest to pierwsza kadencja, oceniają w ten sposób pracę burmistrza? Zwracam się do pana Goliczko, jako człowieka głęboko wierzącego. Czy pan przez te 10 lat rządów burmistrza przyglądał się jego pracy?
– Przekracza pan granice przyzwoitości. Jestem zszokowany – odparł Mirosław Ramza. – Pan burmistrz dostał w tamtym roku podwyżkę, bo był pracoholikiem. W tym roku obniżamy mu pensję, bo zatrudniając zastępcę, stał się pracopolitykiem.
Goliczko potrafił się sam obronić. – Pan burmistrz ma teraz towarzysza do pracy, stąd obniżka – odparł.
Partia rozliczy
Stanowiskiem Goliczko zdziwiony był nowy wiceburmistrz Żagania Jerzy Bielawski, lider PiS w powiecie. Podpytywany o postawę partyjnego kolegi, nie krył rozczarowania.
– Decyzją władz wojewódzkich PiS-u, pan Rafał Goliczko miał opuścić koalicję i głosować przeciw obniżeniu pensji pana burmistrza – zaznaczył.
Bielawski podkreśla, że partia rozliczy radnego z takiego postępowania. Goliczko tym się nie przejmuje. Niewykluczone, że wkrótce opuści szeregi PiS.
Ostatecznie 11 radnych z koalicji (zabrakło Stanisława Kucaba) było za obniżką pensji Kowala. 6 radnych z klubów Nasze Miasto i Wspólne Miasto nie uczestniczyło w głosowaniu. Piotr Łoś był przeciwny.