Wspiął się na szczyt słupa energetycznego przy ul. Miodowej w Żaganiu i nie chciał zejść. Kot wywołał sporo zamieszania w piątek wieczorem, 11.11.
Po tym, jak nawoływania nie przyniosły skutku, po kilku godzinach zaniepokojona właścicielka zwierzaka, bojąc się, że kot może zamarznąć, poprosiła o pomoc strażaków. Ci wezwali pogotowie energetyczne, bo kot wlazł na siódmy metr słupa wysokiego napięcia i istniało ryzyko uszkodzenia linii podczas akcji. – Dopiero gdy przyjechało pogotowie, strażacy wspięli się po kota za pomocą wysięgnika. W tym czasie kot zdążył zeskoczyć – informuje st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskiej straży pożarnej.
Strażacy mieli jeszcze dwa podobne zgłoszenia. W Gozdnicy w rejonie ul. Świerczewskiego (12.11.) kot wspiął się na dach budynku wielorodzinnego i nie chciał zejść, z kolei w Żaganiu, w rejonie ul. Dolnej (13.11.), zwierzak wdrapał się na drzewo na wysokość 20 metrów.
– Tylko w pierwszym przypadku akcja ratownicza się powiodła. W drugim kot wspiął się jeszcze wyżej i strażacy odstąpili od działań – dodaje Grzymała. – Prosimy mieszkańców o rozwagę, w przypadku wzywania strażaków do kotów. Jeszcze nie zdarzyło się, aby te zwierzęta zamarzły lub zmarły na wysokościach. Jeśli wspięły się na drzewo, słup czy dach, to poradzą sobie także z zejściem.
35
Poprzedni artykuł