Zatrzymano inspektorów z WIOŚ i GIOŚ. Podejrzani są o korupcję i ujawnianie informacji.
Rozrasta się ośmiornica mirocińska. W Prokuraturze Okręgowej w Katowicach przesłuchano kolejne osoby z Zielonej Góry, powiązane z pseudorekultywacją prowadzoną w Mirocinie Dolnym (gmina Kożuchów) przez ludzi mafii śmieciowej.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, na zlecenie prokuratury, tym razem w kajdankach wyprowadzili dwóch inspektorów z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zielonej Górze i jednego z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
W siedzibie Prokuratury Okręgowej w Katowicach podejrzani usłyszeli zarzuty związane z powoływaniem się na wpływy oraz udzielaniem i przyjmowaniem korzyści majątkowych, w zamian za ujawnienie osobom nieuprawnionym informacji o czynnościach służbowych dotyczących ochrony środowiska, w związku z rekultywacją w Mirocinie Dolnym. Informowali też śmieciowych biznesmenów o planowanych kontrolach i poczynionych w ich trakcie ustaleniach.
Pracownik GIOŚ został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Wobec pozostałych dwóch osób prokurator zastosował poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z określonymi osobami.
Podejmowanie się, w zamian za korzyść majątkową, pośrednictwa w załatwieniu sprawy z powołaniem się na wpływy w instytucji państwowej lub samorządowej zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Za przyjęcie korzyści majątkowej za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10. Taką samą karą zagrożone jest udzielenie korzyści majątkowej aby nakłonić osobę pełniącą funkcję publiczną do naruszenia przepisów prawa.
Wcześniej, w związku ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę w Katowicach, zarzuty usłyszało siedem osób, w tym wysoko postawiony były już pracownik Lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego i była pracownica Starostwa Powiatowego w Nowej Soli.
32
Poprzedni artykuł