Strona główna » Kazał całować cztery litery, czy nie?

Kazał całować cztery litery, czy nie?

przez imperia

Czy księgowy spółdzielni powiedział do lokatorki „Pocałuj mnie w d…”? Prezes twierdzi, że nie. Zapowiada, że od teraz rozmowy z lokatorami będą nagrywane.
W piątek (1.07.) pani Alicja zadzwoniła do Nowosolskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
– Chciałam, aby wyjaśniono mi jedną ze składowych mojego czynszu. Chodziło o opłaty z tytułu przekształcenia wieczystego – mówi. Odesłano ją do urzędu miasta. – Dowiedziałam się tam, że została wprowadzona taka opłata odnosząca się do własności gruntu. Jeżeli posiadam własność spółdzielczą lokalu mieszkalnego, to nie jestem właścicielem gruntu i tę opłatę powinna ponosić spółdzielnia mieszkaniowa, a nie lokator – mówi Alicja. Ponownie zadzwoniła do spółdzielni. Tym razem połączono ją z księgowym, czyli osobą, która mogła wyjaśnić wszystkie niejasności. – Po przedstawieniu mu moich wątpliwości w tym temacie usłyszałam „pocałuj mnie w d…, nie zawracaj głowy, jestem zmęczony”, po czym pan się rozłączył – opowiada Alicja. – Byłam w szoku, zwłaszcza, że to pracownik pobierający pensję z naszych opłat – dodaje.
Prezes wierzy księgowemu
W poniedziałek (4.07.) Alicja poszła na skargę do Bogusława Grenia, prezesa Nowosolskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.  [paywall] Prezes wezwał do siebie księgowego. – Potwierdził, że ze mną rozmawiał, ale nie przyznał się do wypowiedzenia takich słów. Prezes obiecał wyjaśnić tę sprawę – mówi Alicja.
– To jest słowo przeciwko słowu – mówi B. Greń. Opowiada, że przeprowadził wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. W spółdzielni pracuje co prawda jeden księgowy, ale w pokoju siedzą z nim także inni pracownicy. Nikt nie słyszał, żeby użył słowa na cztery litery. Prezes im wierzy. – Na tyle, na ile znam naszego księgowego, to wiem, że nie pozwoliłby sobie tak powiedzieć do lokatorki. Poza tym ona nie dzwoniła z tematem, który mógłby wyprowadzić go z równowagi – mówi.
Niestety nikt rozmowy nie nagrywał, więc nie sposób rozstrzygnąć kto miał rację. – Nie chcemy, żeby w przyszłości dochodziło do takich sytuacji, dlatego wystąpimy do dostawcy usługi telekomunikacyjnej, o uruchomienie funkcji nagrywania rozmów – zapowiada B. Greń. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz