Strona główna » Kawa z senatorem

Kawa z senatorem

przez imperia

O podatkach, drogach i Chińczykach rozmawiali z Robertem Dowhanem, senatorem z Platformy Obywatelskiej, uczestnicy spotkania „Biznes przy kawie”.
Na wtorkowym (22.11.) spotkaniu, zorganizowanym przez OPZL, w restauracji „Złoty Lew” w Żarach, świeżo upieczony senator Dowhan pokazywał oprawiony w twardą obwolutę tekst senatorskiej roty i legitymację, umożliwiającą poruszanie się po parlamentarnych pomieszczeniach. – To prawdziwy gąszcz, nie zdążyłem jeszcze ich wszystkich poznać. Jak będę lepiej zorientowany, to was zaproszę na wiosnę – obiecywał.
– Sami przyjedziemy! – podchwyciła Danuta Madej, wicestarosta żarski.
Przedsiębiorcy pytali o ewentualną likwidację Senatu. – Dajcie trochę popracować – odpierał R. Dowhan. Dodał, że w poprzedniej kadencji to z Senatu wychodziło wiele poprawek do ustaw. – Było też sporo inicjatyw ustawodawczych – przekonywał.
– Nie było ani jednej – oponował Mirosław Hamerliński z żarskiej firmy „Kobra”.
 
Kiepskie drogi, wysokie podatki
Przedsiębiorcy prosili senatora o pomoc w sprawie nowej nawierzchni A-4, która w kierunku na Wrocław od Olszyny do zjazdu na Bolesławiec pamięta czasy III Rzeszy. Pytali też o budowę obwodnicy Nowogrodu Bobrz. – O tym nic nie słyszałem, aczkolwiek na drodze z Żar do Zielonej Góry przydałyby się odcinki z dodatkowym pasem. Na nic więcej liczyć nie możemy, bo rząd skupia się na budowie S-3. Sam dziś jechałem za kilkoma ciężarówkami wiozącymi drewno – przyznał R. Dowhan, ale o konkretach mówić nie chciał.
– Jako przedsiębiorca z branży transportowej płacę cztery podatki drogowe, ale dróg wciąż nie ma – narzekał Józef Słowikowski, prezes żarskiego PKS. Dodał, że z opłaty paliwowej 1,5 grosza od każdego litra idzie na oddłużenie kolei. Stwierdzeniem tym zadziwił wszystkich obecnych, nie wyłączając R. Dowhana.
O podatkach, wynikających z nieuregulowanych przez kontrahentów faktur, które trzeba zapłacić fiskusowi i czekać na ich zwrot nawet 5 lat, mówiła Alicja Wójcik z Biura Doradztwa Europejskiego. Mówiono też o porażce referendum w sprawie kopalni w Brodach, podniesieniu wieku emerytalnego dla kobiet i kryzysie w Europie. – To wszystko musi się wysypać. Tak grzmotnie, że usłyszą w Pekinie. Potem przyjdą Chińczycy i wszystko pozamiatają – podsumował M. Hamerliński. Senator skwapliwie notował wszystkie uwagi przedsiębiorców, po czym szczerze stwierdził: – Na pewno te sprawy w formie zapytań bądź interpelacji trafią do właściwych instancji, choć nie wiem, czy to pomoże.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz