Strona główna » Kasyno gorsze od zarazy

Kasyno gorsze od zarazy

przez imperia

Na oddziale psychiatrycznym 105 Szpitala Wojskowego leczą się uzależnieni od hazardu. Radni przestraszyli się i nie chcą kasyna w Żarach.
Na wtorkowej (28.06.) sesji żarscy radni zdecydowali, że nie będzie kasyna przy ul. Moniuszki w Żarach. Przyznali jednak, że uzasadnienie do uchwały, przygotowane przez burmistrza, to dziecinada i lekceważenie radnych. Przy okazji pokazali, jak łatwo można dopasować poglądy ideologiczne do prywatnych interesów i dyscypliny głosowania. Największymi liberałami okazali się przedstawiciele Lewicy, TiM-u i PiS-u, a konserwatystami dbającymi o nałogowych graczy i mającymi gdzieś wolny rynek – PO i Forum Samorządowe.
 
To nie PRL
Oficjalnie burmistrz Wacław Maciuszonek nie chciał zgodzić się na kasyno przy ul. Moniuszki w Żarach, które działo tam przez kilka lat, bo byłoby za blisko szkół i kościołów.
– W uzasadnieniu burmistrza brak logiki. Kiedy zaczniemy zamykać kolejne sklepy, puby tylko dlatego, że w sąsiedztwie są  kościoły albo szkoły? – dociekał Zbigniew Talaga, radny TiM.
– To kiepskie uzasadnienie – przyznał rację koledze z opozycji Marcin Grubizna (PO), przedstawiciel zwolenników burmistrza.
Dyskusja nad kasynem przerodziła się w walkę polityczną o swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Największymi zwolennikami wolnego rynku okazali się Lewica i TiM-u.
– Nie ograniczajmy swobody gospodarczej. Stwórzmy każdemu możliwość działalności. Niech koniunktura decyduje – przekonywał Roman Pogorzelec, były burmistrz Żar.
– Zakazywanie jakiejś działalności prowadzi do rozwoju szarej strefy. Nie możemy stwarzać wrażenia, że jednych przedsiębiorców lubimy, a innych nie – odniósł się do cichej wojny Maciuszonka z Wojtaszkiem Dariusz Grochla (TiM).
– Ten biznes nie budzi mojej sympatii, ale to mieszkańcy powinni decydować o tym, co chcą robić. Prawo gwarantuje, że do kasyna nie trafią dzieci, więc odwoływanie się do argumentów, że w sąsiedztwie jest szkoła czy kościoły, to dziecinada – mówił Franciszek Wołowicz (Lewica). – To nie PRL, żebyśmy decydowali za społeczeństwo, czy chce korzystać z kasyna. Niech mieszkańcy sami wybiorą – dodał Jacek Niezgodzki (Lewica).
 
Kasyno jaki instalacja do recyklingu
Największymi przeciwnikami kasyna okazali się przedstawiciele PO i FS.
– Będę głosował przeciwko kasynu przez tragedię mojego kolegi, który stracił cały majątek przez to, że wpadł w nałóg hazardu. Stracił biznes i już się nie odbuduje. Działalność, na którą chcemy pozwolić, jest szkodliwa jak instalacja do recyklingu opon planowana w Kadłubii – przestrzegał Stanisław Krasko, przewodniczący Rady Miasta.
– Porównanie hazardu z przedsięwzięciem trującym powietrze jest demoniczne, bo oddychanie nie wypływa z naszej wolnej woli, a chodzenie do kasyna tak – ripostował Z. Talaga. Szkodliwe przykłady działania kasyna przytaczał również Zenon Oleszewski (FS). – Wstawiliśmy w naszym barze maszynę do gry, ale gdy zobaczyliśmy, jak ludzie tracą pieniądze, to kazaliśmy ją zabrać – mówił radny.
– Nie traktujmy żarskiego biznesu wybiórczo, bo jak weźmiemy pod uwagę nałóg alkoholowy, to powinniśmy zamknąć wszystkie sklepy z alkoholem – nawoływał Lesław Krzyżak.
– Jeżeli ktoś chce uprawiać hazard, to znajdzie miejsce bez względu na to, czy będzie kasyno czy nie – przekonywał Z. Talaga. 
Sławomir Gaik, radny PO i dyrektor 105 Szpitala Wojskowego w Żarach, przyznał, że na oddziale psychiatrycznym ma pacjentów uzależnionych od hazardu. Nie umiał jednak podać liczby chorych.
 
Zasłona dymna padła
Ostatecznie wynik głosowania był przesądzony już przed dyskusją. Zwolennicy burmistrza wygrali 11 do 9. Na koniec dyskusji Z. Oleszewski odniósł się do rozgrywki między urzędem a Andrzejem Wojtaszkiem, właścicielem lokalu, w którym miało być kasyno i któremu urząd cofnął koncesję na alkohol. – Miałem podobną sytuację jak Andrzej Wojtaszek. Kilka lat temu mój syn spóźnił się o dzień z zapłaceniem za koncesję i pan Brzeziński cofnął mu koncesję, tłumacząc, że nie ma od tego odwołania. Syn musiał zamknąć działalność. Nic się w urzędzie od tamtego czasu nie zmieniło, bo cały czas są ci sami ludzie – chlapnął Oleszewski. I tak misternie przygotowana przez zwolenników burmistrza ideologiczna zasłona dymna padła.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz