Budżet Zielonej Góry na 2026 rok przegłosowany. Nie było jednomyślności. Przeciwni byli radni PiS.
– To największy budżet województwa lubuskiego – reklamował na sesji (16.12.) prezydent Marcin Pabierowski i przytaczał dane. Dochody 1 mld 545 mln 577 tys. zł. Wydatki 1 mld 737 mln 642 tys. zł. Deficyt 192 mln zł.
– Będziemy się starać sukcesywnie z niego schodzić. Nie ma co narzekać, bo jest pod kontrolą i z roku na rok jest prognozowany na niższym poziomie – uspokajał prezydent.
Większość dochodów pochodzi od mieszkańców. Dochody z PiT-u i CiT-u wynoszą 831 mln zł z pozostałych podatków i opłat lokalnych (np. podatków od nieruchomości) jest 297 mln zł. Co ciekawe udział miasta w PiT i CiT jest większy aż o 75 mln zł niż w ub. roku.
Kilka razu M. Pabierowski powtarzał, że w tym roku nie podniósł podatków od nieruchomości. Trzeba jednak przypomnieć, że rada gdzie indziej szukała pieniędzy, bo podniosła podatki od środków transportowych.
Pozytywne jest natomiast to, że zaplanowano tzw. nadwyżka operacyjną, a więc z dochodów bieżących (czyli podatków, subwencji itp.) uda się pokryć wydatki bieżące (rachunki i wypłaty) i jeszcze trochę zostanie. A to trochę, to 35,4 mln zł.

300 mln zł na inwestycje
M. Pabierowski wyliczył, że na inwestycje ma iść ponad 300 mln zł. – To trzeci raz w historii kiedy się zdarza taka wartość inwestycji – mówił. Przede wszystkim ma ruszyć budowa szpitala onkologicznego w Zielonej Górze. Inwestycję co prawda realizuje Urząd Marszałkowski, ale blisko 30 mln zł dofinansowania przekazało miasto. Całość ma kosztować 294 mln zł. Za 31 mln zł miasto chce wybudować ponad 30 lokalnych dróg w Jędrzychowie, Ochli, Przylepie, Chynowie, Kiełpinie, Drzonkowie, Łężycy, Raculi i Zawadzie. Wykonana ma być także zachodnia obwodnica miasta i rozbudowana jedna z głównych arterii czyli ul. Waryńskiego za 8,1 mln zł oraz ul. Poznańską w Chynowie (22 mln zł). Planowana jest też modernizacja amfiteatru za 61 mln zł, budowa szkoły podstawowej w Łężycy na os. Czarnkowo za 50 mln zł, (obok już powstaje kompleks sportowy za 8,6 mln zł, który ma być gotowy we wrześniu 2026 r), budowa Zakładu Pielęgnacyjnego-Opiekuńczego oraz Centrum 75 plus przy ul. Gorzowskiej za 60 mln zł. Szykuje się także rozbudowa Zespołu Rehabilitacji dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnych Promyk za 9 mln zł. Hitem ma być budowa zadaszonego lodowiska przy ul. Botanicznej. Inwestycja ma kosztować 22 mln zł i ma się zacząć w przyszłym roku a skończyć w 2027. Obiekt ma powstać przy H2Ochla.
900 mln zł zadłużenia
Minusy budżetu wyliczał Grzegorz Maćkowiak, szef klubu PiS. – Moim zdaniem deficyt jest ogromy. W 2025 roku planowaliśmy deficyt na poziomie 195 mln zł, a ostatnia uchwała to 214 mln zł. To duży rozjazd – powiedział.
Przypomniał M. Pabierowskiemu, że demonizował przez wiele lat swojego poprzednika za to że powiększał zadłużenie. – Pana poprzednik stworzył zadłużenie na poziomie pięćset kilkadziesiąt milionów w przeciągu 18 lat, a pan wygeneruje na koniec roku 2026 zadłużenie w wysokości blisko 900 mln zł. Co oznacza, że to jest 57,5 proc. dochodów miasta. Jest to imponujące tempo zadłużenia Zielonej Góry – stwierdził.

– Plan budowy szpitala onkologicznego był zatwierdzony w 2023 roku i były na to przygotowane rządowe pieniądze, które zabezpieczył rząd Prawa i Sprawiedliwości. Następnie ten program jest anulowany. Czekamy dwa lata na wznowienie i kartą przetargową jest budżet Zielonej Góry mianowicie musimy dołożyć 30 mln zł, żeby ten szpital powstał. Dobrze, że powstaje, ale mogliśmy pozyskać maksymalne, źródło dofinansowania, żeby nie obciążać Zielonej Góry – powiedział G. Maćkowiak.
Tekturowe czeki
Na te słowa zareagował Andrzej Chłopek, radny KO. – Opowiada pan bajki – powiedział. Przypomniał G. Maćkowiakowi, że też głosował za zmianami budżetu i zwiększeniem deficytu, choć trudno, żeby głosował przeciwko, gdy wpisywano do niego wyższe płace dla pracowników oświaty i miasta.
– Pieniędzy na szpital nie było. Przygotowaliście czek tekturowy, z którym się fotografowaliście, a pieniędzy nie było. Dodatkowo wiemy z przekazów medialnych, że przetarg był ustawiony pod województwa wschodnie, został unieważniony i nikt nie wzniósł zastrzeżenia, tylko wszyscy pochylili głowy – powiedział. Wyliczył także, że dwa budżety M. Pabierowskiego wygenerowały zadłużenie na poziomie 270 mln zł, a nie 300 mln zł jak podawał radny.

– PiS zaplanował budowę szpitala, ale trzeba było to wykasować, bo były podejrzenia korupcyjne. Gdyby nie pomoc miasta, ten szpital by nie powstał, bo dzięki 30 mln zł szpital dostał dodatkowe punkty, które spowodowały że dostaliśmy dofinansowanie – dodał Robert Kornalewicz, szef klubu KO.
Radni PiS chcieli wprowadzić swoje poprawki do budżetu m.in. dotyczące zwiększenia środków na rewitalizację kamienic oraz zwiększenia dofinansowania na przebudowę drogi Lisiej, Jedności, Krakusa i Zamkowej, ale odrzucono je w głosowaniu. – Budżet nie jest z gumy, a wniosków na remonty kamienic jest coraz mniej – tłumaczył R. Kornalewicz.
Ludzie Kubickiego „za”
Ostatecznie za budżetem zagłosowało 20 radnych. Przeciw było czterech radnych PiS. Co ciekawe za budżetem głosowali radni Zielona Razem (od Kubickiego), którzy znaleźli w nim kilka inwestycji poprzedniej ekipy, które M. Pabierowski kontynuuje. Robert Górski wytknął jednak radnym z KO, że w poprzedniej kadencji byli opozycją i to im odrzucano poprawki do budżetu, a w tej są przy władzy i odrzucają poprawki PiS, który jest w opozycji. – Punkt widzenie zależy od miejsca siedzenia – skwitował radny.