To nie żart. Dla pacjentów w Żarach szykuje się od nowego roku nie lada niespodzianka. Na teren 105 Szpitala Wojskowego już nie wjedziemy za darmo samochodem. Trzeba będzie za każdym razem wykupić bilet. Chyba że będziemy gościem dyrektora albo przyjedziemy w ciężkim stanie na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Przetarg na przebudowę szpitalnego parkingu wygrał warszawski „Savitor Park”. „GR” nieoficjalnie ustaliła, ze na inwestycję warszawska firma przeznaczyła 300 tys.zł. Zyskami z naszych opłat podzieli się w przyszłości ze szpitalem.
Godzina za 2 zł
– Powstaną dwa parkingi oraz nowa brama wjazdowa do naszego szpitala. Wszystko będzie monitorowane. W ten sposób rozwiążemy problem natłoku samochodów na terenie szpitala. Wszystko po to, aby było bezpiecznie – informuje Andrzej Sodkiewicz, wiceprezes szpitala ds. ekonomiczno-technicznych.
Do tej pory karetki, pacjenci i ich rodziny w prywatnych autach, pracownicy, wszyscy wjeżdżali jedną bramą.
– Współcześnie obowiązują już takie wymogi, że trzeba było taką inwestycję przeprowadzić. Szczególnie, że chcemy być szpitalem wojewódzkim. Przy wjeździe powstaną trzy pasy: dwa dla aut prywatnych i pracowników szpitala, wjazdowy i wyjazdowy oraz dodatkowy tylko i wyłącznie dla karetek. Trzeba będzie przed wjazdem wykupić specjalny bilet, który wydrukujemy w automacie, przy wjeździe – dodaje A. Sodkiewicz.
Wszystko wyglądałoby pięknie. Gdyby bilety za wjazd były darmowe. Ale nie będą.
– Przy wyjeździe kierowca będzie musiał wyjść z samochodu, podejść do kiosku i zapłacić za czas pobytu na terenie naszego szpitala – wyjaśnia Sodkiewicz.
Promocja na SOR
Godzina pobytu będzie kosztować 2 zł. I każda rozpoczęta również. Darmowe będzie tylko pierwsze 15 minut.
– W pewnych przypadkach będzie można uzyskać zwrot pieniędzy. Jeszcze ustalamy szczegóły z firmą „Savitor Park”, ale zapewniam, że jeśli przywieziemy kogoś na SOR z pilnym przypadkiem, to bilet będzie anulowany. Podobnie będzie z gośćmi, którzy odwiedzać będą na przykład dyrekcję. Na bilecie dostaną specjalną pieczątkę – wyjaśnia dalej A. Sodkiewicz. Zapłacą też pracownicy szpitala, którzy chcą wjeżdżać na jego teren. Będą musieli wykupić miesięczny abonament.
Trzeba się z tym pogodzić
Czy zatem czekając w kolejce do lekarza, robiąc badania w laboratorium albo poddając się zabiegowi rehabilitacyjnemu, też zapłacimy? Niestety tak.
– Wszystko po to, aby było bezpiecznie. Wiem, że na początku zetkniemy się z pewnym oburzeniem naszych klientów. Ale proszę spojrzeć, jak jest w mieście. Jak chcemy iść do sklepu, choćby na chwilę, to też musimy płacić za parking. Trzeba się z tym pogodzić – reasumuje A. Sodkiewicz.
Chylenie czoła
Dziennikarzowi „GR” udało się dotrzeć do przedstawiciela inwestora.
– Nie chcę, aby była to nonszalancja, dlatego trudno mi zdradzić, ile zainwestujemy. Szpital nie płaci nic, miasto Żary też się nie dokłada. To bardzo korzystny układ. Szpital będzie dostawał pewien procent zysku ze sprzedaży biletów, co jest dla niego sporą korzyścią. Resztą my się zajmujemy, sprawujemy opiekę nad wszystkim. Mogę powiedzieć jedynie, że suma inwestycji jest liczona w dużych kwotach. Z naszych nagrań będą również mogły korzystać służby bezpieczeństwa. Karetki już nigdy nie będą musiały czekać, a i ruch wewnątrz szpitala zostanie uporządkowany. Z czasem wszyscy będą chylić przed nami czoła za te rozwiązania. Poza tym parkingi będą wizualnie atrakcją szpitala. Będzie dużo zieleni. Będzie prestiżowo – wyjaśnia Ryszard Kuźnin, przedstawiciel Savitor Park.
Próba płatnej jazdy już w czwartek. Pierwsze dwa dni będą za darmo. Czy wkrótce nawet miejsca siedzące w szpitalnej poczekalni będą płatne?

