Tomasz Czekatowski wskoczył na stanowisko zastępcy dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Wypoczynku w Żarach.
Jak się okazuje, o posadę nie musiał się szczególnie starać. Konkursu na stanowisko wicedyrektora nie było.
– Jestem zastępcą w zastępstwie – mówi o swojej nowej roli T. Czekatowski, który zajął stanowisko po Bogdanie Kępińskim, który wziął urlop w MOSRiW na czas pełnienia funkcji starosty żarskiego.
– Na czas zastępstwa możemy kogoś zatrudnić, a pan Czekatowski szukał pracy, zgłosił swoją kandydaturę i został przyjęty. Ma takie same warunki umowy, jak miał wcześniej Bogdan Kępiński – mówi Andrzej Markulak, dyrektor MOSRiW w Żarach.
CZYTAJ : Jak zarządzany jest żarski MOSRiW?
W Ratuszu huczało
T. Czekatowski wcześniej pracował w Urzędzie Miasta w Żarach w wydziale zarządzania kryzysowego. Jest zaufanym człowiekiem burmistrz Edyty Gajdy, aktywnie uczestniczył w jej kampanii podczas wyborów samorządowych. Sam startował z listy Wspólnych Żar, ale nie dostał się do Rady Miasta. Po wyborach przymierzany był do wysokich stanowisk urzędniczych. W Ratuszu huczało, że ma zostać komendantem Straży Miejskiej, naczelnikiem albo nawet sekretarzem miasta. Nic z tego się nie sprawdziło. Za to T. Czekatowski został wytypowany przez burmistrz do odbycia elitarnego szkolenia na kole podbiegunowym, gdzie miał zdobyć, jako pracownik zarządzania kryzysowego – jak to tłumaczył urząd – „cenną wiedzę obejmującą najnowsze rozwiązania, zwiększające bezpieczeństwo gminy i jej mieszkańców w obliczu sytuacji kryzysowych”.
Rzucił urząd
Po zaledwie dwóch miesiącach okazało się, że była to po prostu fajna wycieczka, a Czekatowski 31 grudnia zwolnił się z Urzędu Miasta.
– Umowa została rozwiązana na podstawie porozumienia stron na wniosek pracownika, za zgodą burmistrza. Odchodzący pracownik nie otrzymał odprawy ani ekwiwalentu za urlop. Tomasz Czekatowski zakończył pracę w Urzędzie Miejskim w Żarach 31 grudnia 2024 roku – informuje Agnieszka Zychla, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Żarach.
Za to już od początku roku rozpoczął pracę w MOSRiW-ie, który jest zakładem budżetowym i podlega pod Urząd Miasta.
Zadania
– To wygląda, jakby pani burmistrz kazała mu pójść do MOSRiW-u, to poszedł. Nie chcę na razie oceniać tego, bo nie wiem, jakie dostał zadania. Czy ma sprawdzić, jak to wszystko wygląda od środka, czy może ma inne zadania. Pewne jest, że w MOSRiW-ie przy całym zakresie obowiązków potrzebny jest dobry menadżer – uważa Dawid Polok, radny miejski i trener sportów walki.
– Może burmistrz uznała, że ma odpowiednie kompetencje. Wiem, że angażował się w jej kampanię – mówi Jerzy Candekidis, radny miejski i podkreśla, że czas pokaże, jak sprawdzi się T. Czekatowski na wicedyrektorskim stanowisku.
Sam T. Czekatowski o swoich zadaniach nie chce się wypowiadać. Podkreśla, że jest na zastępstwie za Bogdana Kępińskiego i w pracy chce skupić się na współpracy z żarskimi klubami sportowymi. Jako wicedyrektor zarabia około 9 tysięcy złotych mącznienie.
54