Jeden ponoć pędził, drugi nie zauważył. Najbardziej ucierpiał trzeci. W wypadku na drodze Żary – Zielona Góra roztrzaskane 3 auta, 4 osoby poszkodowane.
Dwa wbite w siebie auta i trzecie, kilkanaście metrów dalej – to efekt wypadku w Dąbrowcu, w piątek (24.09.), ok. godz. 10.
Z relacji świadków wynika, że w kierunku Żar jechały: mercedes, nissan primera i volkswagen polo. Kierowcy mówią o tym, że mercedes poruszał się bardzo szybko. Zaczął wyprzedzać, nie zauważył go znajdujący się przed kierowca vw polo. Zjechał na lewy pas. Mercedes wjechał w jego tył, zepchnął siłą rozpędu auto, które zaczęło koziołkować i wylądowało w lesie.
Mercedes staranował jeszcze nissana primerę. Ten też wypadł z drogi, dachem uderzył w drzewo. Wylądowali w lesie tak, że primera była zakleszczona pomiędzy drzewem a wbitym w niego mercedesem.
Plątanina aut
– Volkswagen polo po uderzaniu tylnym, przednim, bocznym. Jego kierowca miał uraz głowy. By pomóc jadącym nissanem, strażacy musieli rozcinać podwozie. Tylko kierowca mercedesa nie odniósł obrażeń- informuje st. sekc. Dawid Lewandowski z KP PSP w Żarach.
– 78-latek z razem lewej nogi oraz 61-latek z urazem głowy trafił do SOR w Żarach. 75-letnia kobieta z urazem wielonarządowym została przetransportowana helikopterem do Zielonej Góry – mówi Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.
Szczegółów zdarzenia nie komentuje na razie policja.
– Badamy przyczyny wypadku. Do zderzenia pojazdów miało dojść podczas wyprzedzania-mówi Aneta Berestecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Żarach. I dodaje: – W zdarzeniu uczestniczyli 42-letni zielonogórzanin jadący mercedesem, 61-latek z Żar w vw polo i 78-letni mieszkaniec pow. zielonogórskiego, który nissanem primerą jechał z 75-letnią pasażerką.



