Bezlitośni byli piłkarze Delty Sieniawa Żarska dla zawodników Kwisy Trzebów. W sobotnim spotkaniu (22.10.) rozgromili gości aż 10:0.
Po zeszłorocznej, przegranej na finiszu ze Stalą Jasień, walce o awans do klasy okręgowej, Delta nie zrezygnowała z aspiracji w kolejnym sezonie. Po 10. kolejkach jest zdecydowanym liderem klasy A, mając już siedem punktów przewagi nad drugą w tabeli Spartą Grabik. Podopieczni Marka Sitarka strzelają średnio 6 goli na mecz.
W sobotnim spotkaniu (22.10.) z Kwisą Trzebów poprawili te statystyki. Goście do Sieniawy Żarskiej przyjechali w osłabionym składzie, z jednym rezerwowym na ławce. Z powodu kontuzji nie mógł zagrać m.in. ich trener, Daniel Szkarapat. Nikt jednak nie liczył, że skończy się na takich „batach” Kwisy. Delta zdemolowała rywali. Kanonadę rozpoczął już w 2. minucie Bartłomiej Pruchniak. Najlepszy strzelec zespołu i ligi (już 15 trafień w tym sezonie) dołożył jeszcze trzy gole. W klasyfikacji strzelców goni go Jacek Michalski, który Kwisie strzelił dwie bramki.
– Spodziewałem się wygranej, ale nie aż takiej. Można powiedzieć, że dziś chłopakom wpadło wszystko, co mogło wpaść – powiedział z uśmiechem po meczu M. Sitarek, grający trener Delty. Bardzo chcieliśmy zrewanżować się Kwisie za remis w ubiegłym sezonie i to się w trzystu procentach udało. Póki co, bawimy się piłką, cieszymy z wygranej i liczymy, że ta passa potrwa do końca sezonu. Rywale mają dla nas respekt, często przed meczem słyszymy od nich, że my powinniśmy grać o klasę wyżej. My też bardzo byśmy tego chcieli.
– Delta to zespół z innej planety. Wszystkich gromią, więc my nie byliśmy wyjątkiem. Z drugiej strony, zagraliśmy dziś mocno osłabieni i to też miało przełożenie na tak kiepski wynik – komentuje D. Szkarapat, trener Kwisy.
