-Wychodziłam z budynku i fragment z elewacji spadł mi tuż przed twarzą, dobrze, że nie zdążyłam wychylić się bardziej, bo uderzyłby mnie w głowę – mówi pani Stanisława.
Na zły stan techniczny budynku narzekają mieszkańcy z ul. Długiej 21 w Żaganiu. – Cały budynek jest tak popękany, że na strychu przez pęknięcia widać sąsiedni dom. Już po samym koszeniu trawy widać, że żyjemy tu inaczej. Ja mówię, że my i sąsiednie bloki to jak Polska i Ameryka. Kiedy zgłosiłam to we wspólnocie, to zapytano mnie, czy nie wystarczy nam koszenie raz na rok. Sąsiadki wnuk w końcu przyszedł i wykosił. Wykonał pracę za kogoś – mówi pani Stanisława.
– Byliśmy u burmistrza, obiecał oddzwonić, ale minęły już trzy miesiące i nie ma kontaktu. Chyba nawet nie wie, że ma taki budynek w centrum miasta. Czynsze płacimy, nie takie małe, bo od średnio 200 do ponad 400 zł. W sierpniu będzie kolejna podwyżka – mówi pani Ewa. – Mieszkam tu 4 lata, z piwnicy nawet nie korzystam, bo boję się do niej wejść -dodaje.
-Z sąsiednich bloków śmieją się z nas, że mieszkamy tu jak w matysiakach (jedne z najgorszych mieszkań socjalnych w Żaganiu – przyt. red.), a przecież tu są porządni ludzie, w większości starsze kobiety – dodaje panin Halina.
– Udało nam się dostać dofinansowanie z rządowego program wymiany pieców na gazowe ogrzewanie. Prace mają być podobno wiosną przyszłego roku. Tyle jest teraz mowy o podwyżkach za gaz, więc chcielibyśmy ocieplić ten budynek – dodaje pani Ewa.
Kto zapłaci?
W kamienicy jest 10 mieszkań, z tego trzy prywatne, reszta to mieszkania komunalne, podlegające pod Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.
-W budynku jest wspólnota i decyzje np. o inwestycjach podejmowane są w drodze uchwały właścicieli. Właściciele mieszkań prywatnych nie mają pieniędzy na remonty. Był remontowany dach, na który zaciągnięto kredyt na 20 lat i cały czas jest on spłacany. Nie ma środków na zaciągnięcie kolejnego kredytu – mówi dyrektor ZGM Bogdan Fryze. – Najemców mieszkań komunalnych rozumiem, bo skoro będą mieli wymieniane nieodpłatnie źródło ogrzewania, to chcieliby przedtem zrobić docieplenie budynku. Dla nich samych też by to nie był duży koszt, bo oni płacą czynsz nam, a my stawki do wspólnoty. Kosztów docieplenia też nie odczuliby najemcy, ale właśnie właściciele mieszkań prywatnych. W budynku już jest wysoki fundusz remontowy, a zaciągnięcie kolejnego podniosłoby te stawki w górę – tłumaczy.
Jest obietnica
Dyrektor deklaruje jednak, że może reprezentować mieszkańców w rozmowach. -Będziemy rozmawiać z właścicielami na zebraniu. ZGM ma większość udziałów, bo większość mieszkań jest komunalna. Ale ustawa o własności lokali, chroni mniejszościowych właścicieli przed narzucaniem właśnie takich decyzji. W głosowaniu własnościowym mielibyśmy tylko jeden głos, pozostałe trzy właściciele mieszkań prywatnych. Miasto też nie może sfinansować tego remontu w całości, bo nie może finansować inwestycji dla mieszkań prywatnych – tłumaczy. -W związku z tym, co się dzieje z węglem w kraju, premier zachęca do dociepleń budynków, może akurat pojawi się jakiś program dofinansowania na ten cel. Wiemy jednak, że doraźne remonty będą w tym roku, jak te odpadające fragmenty elewacji. Są przewidziane w planach remontowych wspólnoty, więc powinno zostać wykonane odpowiednie ich zabezpieczenie – obiecuje B. Fryze.
23
Poprzedni artykuł