W 15. kolejce rozgrywek zielonogórskiej A-klasy LZS Kado Górzyn pokonało na własnym boisku Beskid Boznów 4:2. Bramki dla Kado Górzyn strzelili: Mróz 30 min. karny, Semczyszyn 51 min., Nowak 52min. i ponownie Mróz 90, a dla Beskidu Bożnów: Kuśpiś 17 min. i Orlikowski 63 min.
Chociaż wiadomo, że Kado jest na swoim boisku nieobliczalne, to jakoś w niedzielę, 23 marca, nie mogło wystartować. Może to pogoda, a może fakt, że w niedzielne popołudnie nie każdemu chce się żwawiej poruszać po boisku. Przeciwnicy dostosowali się do zaproponowanej taktyki i także się nie przemęczali. Być może dlatego wynik 1:1 nie był przypadkowy. Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka. W 2 minuty strzeli dwie bramki i stwierdzili, że wystarczy i że oni już więcej nie chcą. Za to rywale chcieli. Cisnęli przez następne 10 minut i w końcu dopięli swego, strzelając bramkę kontaktową. A zaraz potem trafili z główki na remis, ale arbiter-Piotr Wójtowicz bramki nie uznał stwierdzając, że padła po faulu na obrońcy. Wtedy gospodarze załapali w końcu, że trzeba jeszcze dostrzelić jakieś gole, bo przyjdzie im się podzielić punktami. Jak uradzili tak uczynili. W ostatniej minucie wynik ustalił Mrozik i Kado wygrało 4:2.
-Pierwsza połowa wyrównana, a na drugą nie wyszliśmy i dostaliśmy szybko dwie bramki, przestaliśmy zbierać drugie piłki i piłka szybko wracała na nasze pole karne. Szacunek dla chłopaków bo mimo braków kadrowych nawiązali walkę, mieliśmy swój plan na temat mecz szkoda, że wypalił tylko w 50%, w następnym weekend gramy u siebie i musimy zacząć punktować, bo wszystko na co pracowaliśmy w rundzie jesiennej przepadnie -skomentował Marcin Ochmański, trener Beskidu Bożnów.
-Wygrywamy kolejne spotkanie. Mój zespół rozegrał w tym spotkaniu dwie różne połowy. Pierwsza bardzo słaba. Ciężko nam się grało, byliśmy za wolni i rozkojarzeni. Straciliśmy łatwo bramkę po naszym błędzie. Udało się jednak zremisować do przerwy. W drugiej połowie szybko narzuciliśmy swój styl gry. Zdobyliśmy dwie bramki i zaczęliśmy kontrolować mecz. Brawa dla chłopaków za charakter i zaangażowanie-podsumował Stanisław Słobodzian, trener Kado.
Zapraszamy do galerii zdjęć.
32























































Poprzedni artykuł