Gwiazda polskiego szczypiorniaka przyjechała do Żagania po to, aby poopowiadać młodzieży o zabytkach i walorach przyrodniczych Kielc, w których gra w piłkę ręczną. Przy okazji Mariusz Jurasik zainaugurował Żagańską Akademię Piłki Ręcznej.
M. Jurasik, obecnie zawodnik wicemistrza Polski, Vive Targi Kielce w ramach promocji regionu świętokrzyskiego opowiadał młodzieży w poniedziałek, 6 czerwca o jaskiniach i zabytkach, a także o swoich spełnionych marzeniach.
– W sumie zdobyłem wszystko, co możliwe, oprócz medalu na olimpiadzie. Mam nadzieję, że i to marzenie spełnię – odpowiadał na pytanie żagańskich dzieci i młodzieży Mariusz. – W piłkę zaczynałem grać późno, bo w wieku 15 lat. Wy macie szansę, bo zaczynacie szybciej zapisując się do Żagańskiej Akademii Piłki Ręcznej. W sumie najbardziej cieszyłem się ze zwycięstw, w którym odegrałem ważną rolę.
Dzieci z żagańskich szkół z uwagą słuchały Jurasika, bo po jego pogadance, wzięły udział w quizie z pytaniami. Nagrodą były szaliki klubowe, osobiście wręczone przez szczypiornistę.
Renegocjuje kontrakt
Po oficjalnej inauguracji Żagańskiej Akademii Piłki Ręcznej i pamiątkowym zdjęciu w koszulkach z jej logo, Jurasik znalazł czas dla dziennikarzy. Na konferencji prasowej wychowanek WKS Sobieski Żagań przyznał, że po klęsce w finale ligi z Wisłą Płock w jego klubie z Kielc doszło do rewolucji kadrowej.
– 8, może 9 zawodników może pożegnać się z zespołem, z resztą klub renegocjuje kontrakty. Ze mną również. Bardzo bym chciał zostać w Kielcach – zdradził. – Co do przegranego finału z Wisłą Płock – to sport ma to do siebie, że raz się wygrywa, raz przegrywa. Raz jest piękno, raz – brzydota. Nie udało się w lidze, nie udało również w europejskich pucharach. Klub będzie próbował grać w tych ostatnich wykupując tzw. dziką kartę.
Jurasik zapewniał, że do Żagania będzie częściej zaglądał i śledził postępy dzieci i młodzieży w tutejszej Akademii Piłki Ręcznej, którą prowadzi Dariusz Kudła, Łukasz Kudła, Zygmunt Wilczopolski, Lech Berenc oraz Marzena Sieńko.
18
Poprzedni artykuł