Strona główna » Jego miłością był mundur

Jego miłością był mundur

przez red.

St. chor. sztab. Adam Marciniak przeżył sześć misji wojskowych, służył w polskim wojsku 29 lat. Miał jeszcze wiele planów, ale zabrała go straszna choroba.

Żołnierz 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa i mieszkaniec Śliwnika (gmina Małomice) odszedł przedwcześnie, w wieku 52 lat. Zmarł w czwartek, 6 listopada, po długiej walce z rakiem.  

– Służył w swojej ukochanej brygadzie do końca, na ile pozwalało mu jeszcze zdrowie i siły – mówi jego siostra, Edyta. – Z nowotworem zmagał się dwa lata. Mimo to, nie zamierzał porzucić munduru. Kochał wojsko, to była jego miłość, jego rodzina – opowiada. 

W wojsku pan Adam służył w sumie 29 lat. Uczestniczył w sześciu misjach zagranicznych z udziałem Polaków: dwa razy był w Afganistanie, dwa razy w Iraku, a także w Kosowie oraz Czadzie. 

Od zawsze marzył, aby zostać żołnierzem, włożyć mundur. Ukończył liceum lotnicze w Dęblinie, potem Szkołę Podchorążych. W 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej ostatnio służył jako starszy administrator w zespole wsparcia telekomunikacyjnego. 

Kochał podróże

Miał jeszcze plany, kochał podróże, w październiku chciał się z kolegą wybrać do Japonii. 

– Niestety, te plany pokrzyżowała rozwijająca się choroba. Pod koniec września była już na tyle zaawansowana, że Adaś ponownie trafił do szpitala. I nawet wtedy postanowił wykorzystać zaległy urlop, zamiast L4, co tylko świadczy o tym, jak był wojsku oddany – zaznacza jego siostra. –  I choć w ostatnich dniach lekarz sugerował opiekę w hospicjum, brat wolał umrzeć w domu. Zapewniliśmy mu najlepszą opiekę, otoczyliśmy największą troską. 

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w środę, 12 listopada, na cmentarzu w Szprotawie, z udziałem kolegów A. Marciniaka i licznych żołnierzy 10. Brygady Kawalerii Pancernej, pocztu sztandarowego oraz kompanii honorowej, która oddała salwę na jego cześć.  

„Odszedł żołnierz oddany służbie, kolega i przyjaciel, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci” – napisali na stronie internetowej brygady jego przełożeni. 

– Wzorowy żołnierz, oddany służbie bez granic. Byliśmy na jednej misji w Afganistanie. Pełnił ją z wielkim poświęceniem. Widać, że kochał mundur – zaznacza jego przyjaciel z wojska, Kamil

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz