Pochodzący z Lubska ksiądz, były wikariusz w Żaganiu, obecnie proboszcz parafii w Białołęce jechał kompletnie pijany autem. Miał odprawiać mszę. Nie stanął za ołtarzem, za to trafił w ręce policjantów, wezwanych przez świadka, który zatrzymał jadącego zygzakiem duchownego.