Jakub Jasiński, projektant, który pochodzi z Kolska, ubrał Marylę Rodowicz, królową polskiej estrady. W kreacji ozdobionej 150 tysiącami kamieni zaprezentowała się na Sylwestrze z Polsatem.
– Maryla Rodowicz jest królową polskiej piosenki i od lat inspiruje mnie nie tylko muzyką i charyzmą, ale też poczuciem humoru, podejściem do stereotypów, oczekiwań innych osób, życia i śmierci – opowiada Jakub.
Rok temu spontanicznie wyszedł z propozycją ubrania Maryli Rodowicz na Sylwestra.
– To wtedy inna osoba z branży poznała mnie z Katarzyną Sawnor, jej stylistką – wspomina. – Bardzo chciałem ubrać Marylę i wiedziałem, że dla takiej osobowości postaram się bardziej niż zwykle. Dlatego na przełomie września i października postanowiłem przypomnieć o sobie stylistce i przesłałem jej propozycje, czyli rysunki bazujące na mojej ostatniej kolekcji, magisterskiej, z 2023 roku.
Wszystkie propozycje Jakuba spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem, a finałowy projekt, który powstał we współpracy z Katarzyną Sawnor, spodobał się piosenkarce na tyle, że nie nanosił na niego już żadnych poprawek!
Inspiracja zza oceanu
Głównym bodźcem do stworzenia kolekcji magisterskiej była dla Jakuba jego pierwsza wizyta w [paywall] Nowym Jorku.
– Zafascynowałem się nowojorską kulturą klubową, prężnie funkcjonującą już od lat 70. – opowiada. – Jej sercem był klub Studio 54, w którym, co ciekawe, Rodowicz miała okazję występować w roku 1986. Zainspirowany tym ciekawym zbiegiem okoliczności oraz modą końca lat 70. i 80., stworzyłem dla Maryli wyjątkowy projekt garnituru o mocnych, przerysowanych formach. Wzbogaciłem go teatralnymi dodatkami, czyli ogromnym kapeluszem oraz rękawiczkami z pazurami, zaczerpniętymi z estetyki drag queens. Całość podbiłem wyrazistymi, geometrycznymi wzorami inspirowanymi twórczością artysty Keitha Haringa, jednego z przedstawicieli klubowej bohemy Nowego Jorku lat 80. – zaznacza.
Kostium przygotowany przez Jakuba to prawdziwe haute couture. Praca nad nim zajęła kilkaset godzin.
– Powstawał z dbałością o najmniejszy szczegół – podkreśla projektant. – Wzory były malowane ręcznie, ale dla przełamania ich punkowego charakteru i podbicia efektu na scenie, gęsto pokryłem je kryształami. Strój pochłonął ich około 150 tysięcy. W wyklejaniu stroju kamieniami pomogła mi rodzina i przyjaciele. Mama wyklejała na przykład jedną stronę kapelusza i nogawki, przez święta, w domu. Część wyklejałem w pracowni w Poznaniu.
Na przymiarki jeździł z Katarzyną Sawnor do domu Rodowicz, do Konstancina pod Warszawą.
– To sprawiło, że dopasowałem go idealnie. Mimo że Maryla jest klientką wymagającą, każde ze spotkań przebiegło w przemiłej, luźnej atmosferze – zapewnia.
Damą być
Utwór „Damą być”, który piosenkarka wykonywała w Sylwestra na scenie, opowiada o kobiecie, która chce być damą, choć nie zawsze jej to wychodzi.
– Sceniczny ubiór doskonale skomponował się z tekstem – ocenia Jakub. – Dama ma przecież różne oblicza i tak jak jej kostium może być zarówno elegancka i wyrafinowana, jak i szalona i ekstrawagancka. Projekt spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem – podkreśla z dumą. – Pojawiły się nawet głosy, że jest to jeden z najpiękniejszych kostiumów w karierze Maryli. Niezmiernie mnie to cieszy. Mam nadzieję na dalszą współpracę z artystką.
Zaczynał od strojów dla lalek
Jakub obronił dyplom na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (specjalizacja – projektowanie ubioru). W przeszłości opowiadał na naszych łamach o swojej drodze do pierwszych sukcesów.
– Ja, samouk z Kolska, dostałem się na kierunek scenografia, na specjalizację projektowanie ubioru. Za pierwszym razem! – podkreślał wtedy z dumą.
Modą interesował się od dziecka.
– Zdarzało się, że obserwowałem śluby pod kościołem w Kolsku – wspominał. – Bawiłem się lalkami i próbowałem szyć dla nich te wszystkie stroje. Wychowałem się z kuzynką, która jest dla mnie jak siostra. Najpierw z nią, a później z koleżankami, wielokrotnie bawiliśmy się w ślub. Robiłem z nich panny młode, przebierałem w firany, zasłony, pieluchy tetrowe. Z czasem wszystko ewoluowało. Rysowałem sylwetki kobiet już nie tylko w sukniach ślubnych, a w różnych, coraz bardziej fantazyjnych kreacjach. W końcu tata przywiózł z Niemiec maszynę i zaczęła się przygoda z szyciem z prawdziwego zdarzenia. Niestety, mama nie potrafi szyć, więc nie mogła mnie nauczyć. Babcia umie, ale jest z kolei niewidoma. Podstawy pokazała mi ciocia.
Ubiera polskie gwiazdy
Jedną z pierwszych rozpoznawalnych kreacji Jakuba była suknia dla Shady Lady, słynnej polskiej drag queen. Uszył ją w garażu w Kolsku. Suknię tę pokazali w polskim Vogue.
Jakub jest coraz bardziej znany w świecie polskiego show-biznesu. Ubrał na przykład Blankę na Eurowizję, o czym pisaliśmy na naszych łamach. W kreacjach projektanta pochodzącego z Kolska prezentowały się też inne gwiazdy. Dla Beaty Kozidrak przygotował żakardowy żakiet z motywem pasów. A Małgorzata Ostrowska wystąpiła w topie z rękawiczkami autorstwa Jakuba podczas Top of the Top Sopot Festival.
W marcu w kreacjach Jakuba zaprezentowały się osoby występujące w programie „Czas na Show. Drag Me Out” w TVN – m.in. aktor Tomasz Karolak i drag queen Himera. Wtedy zainspirował się strojami Lady Gagi.
21
Poprzedni artykuł