Kilkudziesięciu mieszkańców Lubieszowa (gmina Wymiarki) od siedmiu miesięcy ma problem z brakiem wody. Wójt rozkłada ręce i zrzuca winę na sąsiednią gminę.
Wodę dla Lubieszowa dostarcza sąsiednia gmina Iłowa, ze stacji uzdatniania w Szczepanowie. Problemy zaczęły się w listopadzie ubiegłego roku, gdy na stacji ruszył remont. Doszło do awarii głównego zbiornika. Od tego czasu trwa naprawa. Gmina Iłowa awaryjnie zasila Lubieszów i inne miejscowości wodą ze stacji uzdatniania w Iłowej.
Mieszkańcy mają dość interwencji w obu urzędach, więc we wtorek, 16 kwietnia, zorganizowali spotkanie w świetlicy wiejskiej, na które zaprosili dziennikarza „Regionalnej”. Obecny był też wójt Lech Miszewski.
Jerzy Jarosiński wytykał wójtowi, że ma obowiązek zapewnić mieszkańcom wodę.
– Zgodnie z regulaminem, wójt powinien dostarczać nam wodę w sposób ciągły i niezawodny – grzmiał. – A my nawet nie mamy żadnej informacji, kiedy nie będzie wody. W XXI wieku! Nie każdy ma internet, żeby sprawdzić na stronie urzędu. Dobrze byłoby informować chociaż sołtysa. Ręce opadają. Panie wójcie, nie bój się pan nas. Przyjedź pan i powiedz ludziom, że jeszcze pięć dni trzeba czekać.
– My cały czas mamy niskie ciśnienie. Nie wiemy, kiedy woda będzie, a kiedy jej nie będzie – wtórowała mu Monika Biurko.
Wszystkie nieszczęścia
Wójt uspokajał, że naprawa zbiornika ma zakończyć się w ciągu najbliższego miesiąca.
– Do 15 maja powinna być woda – oznajmił na spotkaniu, tłumacząc, że to nie jego wina, ale gminy Iłowa, która jest właścicielem instalacji w Szczepanowie.
– My płacimy rachunki i podatki gminie Wymiarki, tak samo jak inni – wytykała M. Biurko. – I musicie zapewnić nam wodę.
– Nie jest właścicielem wodociągu w Iłowej – denerwował się Miszewski. – Tu jest jeszcze inny problem. Lubieszów jest wyżej niż stacja uzdatniania w Szczepanowie. Ciśnienie powinno być większe, aby woda tutaj dotarła. Poza tym, na rurze w Koninie jest zwężka. Być może trzeba będzie to poszerzyć, aby zwiększyć przepływ wody.
– My nawet wody w stawie nie mamy, bo wyschła. W razie pożaru straż pożarna będzie miała problem – alarmowała kolejna mieszkanka. – Warto byłoby od czasu do czasu przeczyścić go i usunąć chaszcze.
Ma pan asa w rękawie!
Mieszkańcy podkreślili, że wójt ma asa w rękawie w rozmowach z gminą Iłowa, bo tak się składa, że z kolei gmina Wymiarki dostarcza ze swojej stacji wodę do wsi Borowe, która należy do gminy Iłowa.
– Do Borowego dostarcza pan wodę 400 osobom, a 40 mieszkańcom Lubieszowa nie może załatwić? – pytał Jarosiński.
– Mam odciąć wodę, krzywdząc 400 osób, bo Lubieszów nie ma? – odparł Miszewski. – Mogę obiecać, że co dwa dni będę dzwonić i męczyć ich, na jakim etapie jest remont. Może to coś pomoże – zadeklarował wójt. I przyznał: – Są takie miejscowości na terenie gminy Wymiarki, gdzie w ogóle nie ma wody w studniach. To jest Lubartów i Mysłów. My dwa razy w tygodniu dowozimy tam wodę, bo taka jest rola gminy.
W sprawie przyśpieszenia naprawy zbiornika dziennikarz interweniował u kierownika Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Iłowej, który zarządza stacją uzdatniania wody w Szczepanowie.
– Problem ma nie tylko Lubieszów, ale i miejscowości w naszej gminie, jak np. Jankowa Żagańska. Do połowy maja ma zakończyć się naprawa zbiornika na stacji uzdatniania i wtedy skończą się przerwy w dostawie wody. Będziemy chcieli to przyspieszyć. Jednocześnie jesteśmy na etapie opracowania dokumentacji projektowej modernizacji. Jeszcze w tym roku chcemy zmodernizować stację – zaznacza Józef Brzezicki, kierownik ZGKiM.
25
Poprzedni artykuł