Strona główna » Ile na biuletyn? To trudno policzyć!

Ile na biuletyn? To trudno policzyć!

przez PS

283 tys. zł. Tyle ma kosztować nowosolski biuletyn miejski w przyszłym roku. To koszt bez pensji pracowników.

Nie ma szans, żeby w przyszłorocznym budżecie znaleźć słowo „biuletyn”. Stąd radni na komisji zastanawiali się, czy prezydent Beata Kulczycka zamierza nadal go wydawać. Zamierza. Zdradziła nawet, że ma on kosztować 283 tys. zł, ale tę kwotę też jest ciężko znaleźć w budżecie. 

– Nie ma potrzeby wyodrębnienia konkretnego zadania, jeżeli chodzi o biuletyn. Jest to zapisane w rozdziale 75095 w wydziale organizacyjnym. Wydziałów nie widzicie. Widzicie tylko cały projekt budżetu, więc to nie jest dla was tak wprost czytelne, ale uważam, że nie ma potrzeby wyodrębniania takiego zadania, bo nie mamy budżetu zadaniowego, tylko mamy określoną szczegółowość co do paragrafu – wyjaśniła skarbnik Anna Rudnicka

Zaangażowani tylko w 1/3 

Piotr Szyszko, radny z klubu Jacka Milewskiego, pytał, czy w kwocie 283 tys. zł są wynagrodzenia pracowników, którzy przygotowują biuletyn, a więc Łukasza Chybińskiego i Artura Lawrenca. 

– W kwocie 283 tys. zł są jedynie wynagrodzenia bezosobowe, czyli tzw. zlecenia – powiedziała A. Rudnicka. 

– A jakby pani zsumowała te wynagrodzenia i dodała je do 283 tys. zł, to ile by wyszło? – dopytywał P. Szyszko. 

W tym momencie włączyła się B. Kulczycka, która powiedziała, że pracownicy są zaangażowani tylko w 1/3 w biuletyn. 

– Te osoby nie pracują tylko na okoliczność biuletynu, dlatego byłoby to bardzo, bardzo nieobiektywne, gdybyśmy dodali całość wynagrodzeń pracowników urzędu – powiedziała prezydent. 

– A gdybyśmy zsumowali 1/3 wynagrodzeń, to ile to by było pani prezydent? – nie odpuszczał P. Szyszko. 

– Nie wiem, czy to się da policzyć. Czy to jest 1/3 czy 1/33. Powiem szczerze, że to jest bardzo ciężkie. Jest Facebook, jest portal, są bieżące informacje, jest obsługa prasowa, to wszystko działa w jednym biurze i to wszystko robią ci sami pracownicy, a do tego obsługują i wydają biuletyn miejski, łącznie z tym, że rozwożą go i dystrybuują do punktów odbioru – tłumaczyła B. Kulczycka.

Czytaj także: Jak doszło do uchwalenia pieniędzy na biuletyn? https://regionalna24.pl/bedzie-tuba-za-150-tys-zl/

Nie mamy nic do ukrycia 

– Jednak prosiłbym, żebyście pokazali ile nowosolskiego podatnika kosztuje wydawanie biuletynu. Nie tylko usługi zewnętrzne, ale również wynagrodzenia osób, które ten biuletyn przygotowują. Nie wiem, czy państwo pamiętacie, ale to zadanie uzyskało większość w radzie przez pomyłkę. Jeżeli mówimy o transparentności, to powinniśmy mieć taką informację – powiedział P. Szyszko.  

– Oczywiście przygotujemy. Nie mamy nic do ukrycia. Transparentność jest podstawą – powiedziała B. Kulczycka, jednak domagała się przeprosin od radnego za to, że w postach facebookowych jego klub podawał kwotę nawet 600 tys. zł. 

– Czy razi kwota, czy uzasadnienie do wydawania tego biuletynu? – dopytywała prezydent.  

– To państwo rzucaliście takimi kwotami. Gdyby pani była transparentna w tej sprawie, to pokazałaby panie to w budżecie, a w takiej formie jak to przyjęliście, to jest dziura bez dna – stwierdził P. Szyszko.  

– Studnia bez dna – poprawiła B. Kulczycka. – Złożył pan interpelację w tej sprawie i dostanie pan biało na czarnym dokładnie z miejscami po przecinku, co się składa na kwotę 283 tys. zł. 

Bogdan Mikulski, wiceprzewodniczący Rady Miasta, powiedział, że biuletyn miło go zaskoczył. 

– Nie ma tam żadnej propagandy i agitacji. Zdjęcie pani prezydent w tych kilku numerach widziałem może raz. A w innych biuletynach samorządowych aż gęsto jest od zdjęć włodarzy, nieważne których – skomentował.  

W tym momencie radna Anna Lisiecka (radna FNW) szepnęła do radnych z klubu Koalicja dla Nowej Soli, że w biuletynie powiatowym naliczyła 17 zdjęć starosty Mariusza Stokłosy.

Czytaj także: Bezpłatny tylko z nazwy https://regionalna24.pl/bezplatny-tylko-z-nazwy/

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz