Strona główna » Horror w szkolnym autobusie

Horror w szkolnym autobusie

przez imperia

Odłamki tłuczonego szkła wbijały się dzieciom w ręce, głowy. Niektórzy krzyczeli, inni płakali. Najbardziej ucierpiały dwie dziewczynki, przygniecione przez busa.
 – To było coś strasznego – opowiada Andrzej Maćczak, gimnazjalista z Konina Żagańskiego. – Nagle poczuliśmy silne uderzenie, a już po chwili bus leżał na boku. Szkło wbijało się nam w ręce, głowy.
 – Okropne przeżycie. Bus runął, a szkło ze stłuczonych szyb raniło moich kolegów. To był makabryczny widok. Jedna z dziewczyn krzyczała. Miała zmiażdżoną dłoń – wspomina Bartek.
 
Wyprzedzał na ciągłej
Na drodze Żagań-Iłowa, w środę (5.10.), około godz. 14.30, bus mercedes sprinter wiózł trzynaścioro uczniów podstawówki i gimnazjum w Iłowej (z opiekunką) do domów w Jankowej Żagańskiej, Szczepanowie i Koninie Żagańskim. Przy zjeździe na Konin, uderzył w niego fiat punto. Kierowca (29 l.) wymijał busa na linii ciągłej. Auto uderzyło całym impetem w tył mercedesa, który przewrócił się na bok. Wyleciały szyby – przednia i boczne. Świadkowie mówią, że tylko cud uratował dzieci od śmierci. Dziesięcioro z nich trafiło do szpitala, dwójka z poważnymi złamaniami.
 
Do trzech szpitali
Na widok leżącego busa, zatrzymywali się kierowcy przejeżdżający trasą. Przed przyjazdem strażaków i policji, sami zaczęli podnosić mercedesa i wyciągać uwięzione dzieci.
Dziesięć osób, w tym 8 dzieci w wieku 9-16 lat oraz dwóch dorosłych, kierowca mercedesa i punto, trafiło do szpitali w Żarach i Żaganiu. Kolejne dwie dziewczynki (16 i 10 l.), jedna ze zmiażdżoną dłonią, druga ze złamaną nogą, przewieziono do szpitala wojewódzkiego w Zielonej Górze. Pierwszą przetransportowano śmigłowcem, drugą – karetką. Ich stan jest stabilny, są już po operacjach.
Ośmioro uczniów jeszcze tego samego dnia zostało wypisanych ze szpitali w Żarach i Żaganiu.
 – Dzieci były potłuczone. Zostały opatrzone i wypuszczone do domów – mówi Zbigniew Jaskóła, ordynator oddziału chirurgicznego żagańskiego szpitala.
 
Kto zawinił?
Najbardziej poszkodowany jest kierowca punto, który trafił na żarski SOR. Ma złamaną kość śródstopia, uraz głowy, kręgosłupa i klatki piersiowej. Miał 0,6 promila alkoholu we krwi.
Żagańska policja ustala, kto spowodował wypadek. – W momencie uderzenia fiat punto był w trakcie wyprzedzania busa. Robił to na linii ciągłej, a więc w sposób niedozwolony.  Ustalamy przyczyny wypadku. Na razie trudno jednoznacznie wskazać sprawcę. To ustala grupa dochodzeniowo-śledcza i biegły z zakresu ruchu drogowego powołany przez prokuraturę – zdradza podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy KPP Żagań.
Z uczniami, którzy w środę przeżyli koszmar w busie, rozmawialiśmy nazajutrz. Wciąż byli roztrzęsieni. Mówili, że długo nie zapomną o wypadku, ale bez względu na strach, który będzie im towarzyszyć, do szkoły będą musieli dojeżdżać codziennie.
 
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz